„Taniec szpaków” i stan równowagi stabilnej. Parisi, fizyka i cud życia

Giorgio Parisi może być świetnym przewodnikiem dla tych, którzy chcą iść naprzód — nawet tańcząc. Niezależnie od tego, czy jesteś badaczem, artystą, przyrodoznawcą, językoznawcą, psychologiem, pracownikiem korporacji czy teologiem. Kiedy napotyka trudność, ten naukowiec przypomina sobie, że jego celem jest wyobrażenie sobie lub zrobienie czegoś, czego nikt wcześniej nie zrobił. A potem udowodnienie, że przyroda już dawno to wymyśliła i ma to głęboki sens.

Książka „Taniec szpaków. Cuda systemów złożonych” to świetny pomysł na prezent (również dla siebie). Wydana w 2022 roku przez laureata Nagrody Nobla z fizyki za 2021 rok, porusza wiele dawnych, współczesnych i przyszłych zagadnień. Dotyczy nie tylko fizyki i matematyki, ale także przyrody, języka (i metafor), relacji w stadach i ławicach, i wielu innych tematów.

Taniec szpaków to nie przypadek

Okazuje się, że stado szpaków nie lata bez celu, żeby odreagować brak pożywienia lub chłód. Setki szpaków tworzą formę dysku, w którym ptaki na obrzeżach lecą gęściej, tworząc barierę chroniącą te wewnątrz przed jastrzębiem. Nie ma tam miejsca na przypadek — to właśnie jeden z cudów systemów złożonych, dobrze znany Matce Naturze. A takich cudów jest więcej.

Pierwszy rozdział — o szpakach — czytało mi się z największą przyjemnością. Potem zaczęły się schody. Dlatego nie jest to książka „do poduszki”. Nie twierdzę, że nie można jej trzymać na stoliku nocnym, ale polecam zaplanować lekturę wcześniej, mieć pod ręką ołówek (do zaznaczania fascynujących fragmentów), telefon (żeby coś sprawdzić w internecie) i przygotować się na pełne skupienie.

Stan równowagi stabilnej i inne ciekawostki z codziennego życia

Układy złożone, spiny, przejścia fazowe… wszystko to, o czym pisze Parisi, okazuje się mieć zaskakująco dużo wspólnego z codziennym życiem — nawet dla tych, którzy nie przepadali za przedmiotami ścisłymi. Autor sporo miejsca poświęca również metaforom oraz zjawiskom takim jak myśli, słowa i idee.

Ciepło utajone, zmiana perspektywy, minimum energii potencjalnej — to tylko niektóre z pojęć, które przydają się nie tylko w fizyce, ale też w codzienności.

Na przykład: osiągnięcie minimum energii potencjalnej pozwala uzyskać stan równowagi. Parisi tłumaczy to na przykładzie piłki, która toczy się i odbija, aż w końcu się zatrzymuje — wtedy osiąga stan równowagi stabilnej. Może w nim pozostać, dopóki coś (lub ktoś) jej z niego nie wytrąci. Też czasem czujesz się jak piłka na boisku? Pewnie znasz to uczucie, gdy w końcu osiągasz spokój — na przykład wtedy, gdy wieczorem dotaczasz się do łóżka. To właśnie błogi stan równowagi stabilnej.

Aproposki: