Czy już wiem jak zrobić ogród w słoiku? Podejście pierwsze – zaliczone.

Kilka dni temu Mała miała w przedszkolu warsztaty pod tytułem „Ogród w słoiku”. A że moje rośliny zimą odpoczywają od dekorowania domu i że zimą brakuje mi grzebania w ziemi … postanowiłam, że potrenujemy zakładanie ogródków w szkle. Żeby podejście pierwsze nie zniechęciło do kolejnych prób, skonsultowałam sprawę z najmądrzejszą dyplomowaną specjalistką od roślin jaką znam i… zabrałyśmy się do dzieła.

Czyli poszłyśmy na zakupy, bo w domu nie było absolutnie nic co nadawałoby się do zrobienia ogrodu w szkle. Odwiedziłyśmy siedem sklepów (może to na szczęście?) i przyjechałyśmy z wszystkimi niezbędnymi sprawunkami…

Co jest potrzebne, żeby zrobić ogród w szkle?

Żeby zrobić podstawową wersję ogródka w szkle (czyli w słoju, szklanej kuli, butelce, etc.) kupiłyśmy takie potrzebne rzeczy jak:

  • słoik, czyli to… no… szkło,
  • żwirek akwariowy  – czarny, zielony i czerwony (przy okazji w sklepie zoologicznym mogłyśmy poznać osobiście pewnego czarującego aksolotla),
  • węgiel (aktywny/aktywowany – czyli taki na sraczkę, z apteki),
  • ziemia ogrodowa uniwersalna,
  • fitonia (kwiat, co powinien w miarę bezproblemowo rosnąć w szklanym ogródku – i z nią był paradoksalnie największy kłopot, bo dostałyśmy ją dopiero w trzeciej kwiaciarni).

Po powrocie do domu wstawiłam wodę na herbatę i na wrzątek do wyparzenia słoików. Nówki, nie nówki – lepiej nie ryzykować, że jakiś mikrobrud zasieje ferment w szklanym ogrodzie. Jeśli chcecie ozdobić ogródek szyszkami, muszelkami, kamykami , bryłami ametystów czy innymi dekoracjami – też lepiej je chwilę pogotować. Najlepiej w posolonej wodzie. Chyba, że chcecie mieć w ogrodzie grzyby…

Wyparzone słoiki. Pod nimi – folia ochronna, która wyścieliłyśmy podłogę w przedpokoju. Między nimi – ptaszyna, która miała trafić do słoja jako ozdoba, ale nie miałyśmy serca gotować jej w słonej wodzie…

5 kroków do… ogrodu w słoiku

  1. Do wyparzonych słoików najpierw wsypałyśmy żwirek. Warstwa żwirku (czyli warstwa „drenująca”) powinna mieć ok. 5 cm wysokości. Można użyć żwirku w jednym lub kilku kolorach.
  2. Na żwirek wysypałyśmy zawartość jednej kapsułki węgla aktywnego.
  3. Na żwirek i węgiel poszła warstwa ziemi ogrodowej (najlepiej żeby warstwa ziemi również miała około 5 cm) – tu okazało się, że nasze słoiki są za małe i że planując kolejne podejście do wyczarowywania ogrodu w szkle – musimy zadbać o możliwie większe naczynie),
  4. W ziemi posadziłyśmy fitonię,
  5. Podlałyśmy odrobiną wody i… voila: zaliczyłyśmy pierwsze podejście pod hasłem „łatwy ogródek w słoiku”.
Żwirek do akwarium
Na czarny żwirek – żwirek zielony
… a na zielony żwirek ciemnoczerwony.
Na 1 słoik – 1 tabletka węgla
Tak, dobrze widzicie – to kolejna ptaszyna, której się upiekło
Ciasny ale własny ogród w szkle 🙂

A teraz patrzę i czekam na rozwój wypadków 🙂 Marzy mi się ogródek w szkle o większy i bogatszy w roślinność… Może nawet ze skałkami z ametystu lub drzewkami oplecionymi bluszczem? Zobaczymy. Jeśli pojawią się oznaki, że coś poszło nie tak podczas pierwszej próby – po prostu wyciągnę wnioski i… napiszę.

Piąty dzień fitonii w szklanym ogrodzie – jest dobrze 🙂

A jak Wasze doświadczenia z ogrodami w szkle? Kiedy ostatnio zdecydowaliście się na metodę prób i błędów i z jakimi efektami?