Dzień Nauczyciela 2025: o prezentach zakazanych i tych, które wprawiają w zakłopotanie

Co roku pojawiają się w internecie sensacyjne nagłówki o „zakazie wręczania upominków” oraz frustracjach (nauczycieli, rodziców i uczniów). Tymczasem… wszystko zostaje po staremu i wielu z nas naprawdę chce podarować dobremu nauczycielowi prezent, który sprawi radość.

Nie klikajcie w clickbajtowe bzdury (jak ja rok temu w tytuły o tym, że z okazji Dnia Nauczyciela prezenty są zakazane). Zgodnie z przepisami – z okazji Dnia Nauczyciela można podarować kwiaty, drobne upominki lub prezenty składkowe.


I bardzo dobrze, bo choć żaden się pedagog nie oczekuje prezentów, to w Dzień Nauczyciela po prostu pamiętamy, by pokazać, że jednak szanujemy pracę belfrów. Ponieważ wbrew wszystkim tym „Listom do redakcji”, gdzie matki i nauczyciele wylewają swoje żale (piszą je redaktorki, nie wierzcie, że do redakcji przychodzą listy czy mejle)… w szkołach wciąż pracują cudowni ludzie.

Skąd wiem? Mam córkę w II klasie. Przyjaciół i znajomych, którzy mają dzieci w I, II, III, IV, V, VI, VII, VIII klasie lub w szkole średniej. Oraz kontakt z osobami, z którymi studiowałam polonistykę i którzy uparli się, że będą pracować w szkole (choć 15 lat temu wcale nie tak łatwo było dostać pracę w szkole).


Czego nauczyciele naprawdę nie chcą

Jako siostra polonistki i koleżanka całkiem licznego grona nauczycieli (przede wszystkim polonistów) wiem jedno: ciało pedagogiczne naprawdę nie marzy o prezentach.
A już na pewno nie o:

  • przeterminowanych czekoladkach,
  • przeczytanych książkach (ci, którzy czytają, już dawno te tytuły mają – myślicie, że nauczyciele nie chodzą do Biedry po książki?),
  • kubeczkach, filiżankach, piórach i biżuterii – po prostu nie ma gdzie tego trzymać
  • perfumach (bo ma swoje ulubione, a nie te, na które jest promka w Douglasie),
  • biżuterii za miliony monet.

Z biżuterią i perfumami jest jak z butami: każdy ma swój gust, a nietrafiony prezent szybko trafia na dno szuflady. Wiem, nie zawsze da się przeforsować pretensjonalne pomysły mamy, która-chce-za-bardzo, ale… czasem warto spróbować.


Prezent w punkt 🎁

Najlepiej sprawdza się to, co nie będzie zalegać i nie wprawi w zakłopotanie z powodu wysokich kosztów. Świetne pomysły na prezenty składkowe? O:

  • dobra kawa lub herbata,
  • słoik miodu lub konfitury,
  • kwiaty (jesienne róże, wrzosy, dalie),
  • koszyk z owocami – gruszki, śliwki, jabłka.

A jeśli ktoś chce, żeby było symbolicznie i zabawnie – równie dobrze może być ręcznie napisana kartka od klasy, albo kilka zdań od serca na tablicy.


Zamiast bukietu – wiadro grzybów 🍄

Kiedy moja siostra uczyła w wiejskiej szkółce, niemal tradycją było, że dzieciaki przynosiły jej w prezencie… grzyby.
Często cała klasa szła z nią na godzinie wychowawczej do pobliskiego lasku i w 45 minut wracali z koszami pełnymi podgrzybków.
Podobno wszyscy bawili się wtedy świetnie.
I piszę to nie dlatego, że uważam, że KAŻDY nauczyciel ucieszy się z wiadra grzybów zbieranego wspólnie z uczniami. Magia się działa, bo wszystkim pasowało wspólne zbieranie grzybów, las był tuż przy szkole, żaden rodzic nie miał nic przeciwko temu – wszystko się zgadzało.


Tematy do rozmowy 💬

  • Gdybyś był(a) nauczycielem — jaki prezent ucieszyłby Cię najbardziej?
  • A co sprawiłoby, że zrobiłoby Ci się po prostu niezręcznie?
  • Co dziś, jako dorosła osoba, najchętniej podarował/a ulubionemu nauczycielowi?