Październik w książkach (cytaty pełne października)

Czy nawet gdyby ktoś nigdy nie wychodził z domu, ani nie wyglądał przez okno, to z książek wiedziałby doskonale, jak wygląda październik? Czy wtedy wyobrażałby go sobie (ten ktoś) jako piękniejszy czy brzydszy niż w naturze? Konfrontacja październikowych cytatów z tym, co dzieje się w tym miesiącu — może być fajnym tematem do rozmowy z sobą samym.

Jak okamgnienie. Ze słońcem obrzucającym bladem złotem. Czas zapadania w zimowy sen. Ukoronowanie roku. Jaki jeszcze jest październik w książkach? Pisarzom chyba często kojarzy się ze słońcem i… chłodem.

(…) czasem jednak dziecinna natura brała górę i bawiło ją wszystko, więc i październikowe słońce, obrzucające dachy, ściany i szyby sklepów bladem złotem,

H. Sienkiewicz: Rodzina Połanieckich

***

Tu — złoty liść. Tu — rudy blask.
Tu — siwy mech na śliwie.
Otwieraj oczy! Wytęż wzrok!
Barwami cię zadziwię!

W złotym szeleście stoi klon
i szumi jak muzyka.
A złoto, poszum — czyjeż są?
Toć przecie Października!

H. Januszewska

***

Pierwszej czy drugiej nocy październikowej skończył arcydzieło i wyniósł je z pracowni. Było to koło kręcące się samo przez się, a podczas obrotu lśniły szprychy wydzielające ciepło i światło. Kevenhüller zrobił słońce. Gdy je wyniósł z pracowni, noc stała jak dzień jasna, wróble zaczęły ćwierkać, a chmury poróżowiały jak o wschodzie.

S. Lagerlof: Gosta Berling

***

Spali zawsze od października do kwietnia, tak bowiem czynili ich przodkowie, a Muminki przestrzegają tradycji.

T. Janson: Zima w Dolinie Muminków

***

– Następnym razem ty zasiądziesz w fotelu — oznajmił Październik.
– Wiem — odparł Listopad. Był blady, miał wąskie usta. Pomógł Październikowi wstać z drewnianego krzesła. – Lubię twoje historie. Moje zawsze są zbyt mroczne.
– Ja tak nie uważam — powiedział Październik. – Po prostu twoje noce są dłuższe. I nie jesteś ciepły.

N. Gaiman: M jak magia 

***

Październik jest okamgnieniem. Jabłka, od których minutę temu uginały się gałęzie, już zniknęły, liście na drzewie żółkną i rzędną. W całym kraju szron pokrył miliony drzew, rozświetlił je.

A. Smith: Jesień

***

Ależ nam się tam dobrze całowało i planowało. W październikowym słońcu, z lipowymi liśćmi pod nogami, które tworzyły żółty dywan, z babim latem, które fruwało, zaczepiając nas srebrnymi nitkami.

H. Kowalewska: Cztery rzęsy nietoperza

***

Nieszczęścia nie powinny przydarzać się w maju. Listopad proszę bardzo. Ewentualnie październik. Ale maj? Jak można schrzanić komuś najpiękniejszy miesiąc roku?

K. Gacek: W jak morderstwo

***

Każda pora roku ma swój urok — tak pisano już w wydawanych przed rewolucją elementarzach. Ale jaki może mieć urok październik — nagi, długotrwały, najbardziej zatopiony w samotności miesiąc? W listopadzie przynajmniej człowiek czeka na śnieg, a październik nie może ofiarować niczego poza deszczem…

L. Żuchowicki: Zatrzymaj się, spójrz za siebie

***

Złośliwy październikowy powiew sunął przy ziemi, zimny i bezwstydny, usiłując wcisnąć się pod ubrania w poszukiwaniu ciała, które mógłby liznąć i wychłodzić.

M. Chattam: Plugawy spisek

***

Lubiła październik, ukoronowanie roku. (…) Cała natura zbierała siły, słońce, kolory na owoce. Później już tylko bezlitosne kadłubki drzew i biała bibuła zimy, wchłaniająca szarość zimy.

M. Gretkowska: Poetka i książę

***

Na październikową kartkę dostałem już 1 1/2 kg cukru. Udało już się też wykupić 60 dkg mięsa I gat., ale to czysty przypadek, akurat przywieziono, kiedy przechodziłem koło sklepu, byłem 3 w kolejce. W kolejkach liczących ponad 15 osób — nie staję.

K. Filipowicz, W. Szymborska: Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy

Fot. Unsplash/autumnott