Fajerwerki. Impreza w ulubionych spodniach by western. Zaopiekowanie w dobrym domu. Przy muzyce klasycznej. I śmiechu szczęśliwych dzieciaków. I jednak trochę niewyspanie. Czy właśnie taki będzie cały styczeń?
Tym razem nie wróżyłam sobie cytatem z otwartej na chybił-trafił stronie książce. Jakoś zapomniałam. Za to może wreszcie uda mi się sprawdzić, ile prawdy jest w noworocznej wróżbie. Tej, według której każdy kolejny miesiąc jest taki jak pierwszych 12 kolejnych dni stycznia.

Kroi się błoga połowa stycznia?
Jeśli styczeń ma być jak 1 stycznia, to… z góry mogę sobie pogratulować. Wiele wskazuje na to, że mimo zmęczenia ciągnącego się od ostatnich dni grudnia — zapowiada się bardzo ładnie.
Wśród dobrych ludzi. Małych i dużych. Siedmioipółletnia jak w banku ma swoje ulubione towarzystwo i cięcie w Minecraft oraz W ogniu pytań.
Spane było do 10, potem noworoczne śniadanie, całe na białym obrusie i porcelanie. Z białym aniołkiem. Leniwe ubieranie się i snucie przy klasykach wiedeńskich.
Powrót do domu po 13. I od razu trochę chaos. Np. przypalenie garnku z bigosem. Trochę nieprzytomnie, ale miło. Czy to znaczy, że druga połowa stycznia będzie mniej elegancka? No może. Młoda leci z tatą na lodowisko, a ja planuję nura w Jeżynowy Gród.
Możliwe, że W Jeżynowym Grodzie będę czytać przez cały styczeń.
Przepowiednie na styczeń?
Możliwe, że przez pierwszą połowę stycznia poziom oksytocyny (od przytulania) i zaopiekowania osiągnie level hard?
Możliwe, że Córka sporą część stycznia spędzi na łyżwach?
Możliwe, że uda mi się odespać zaległości?
Możliwe, że w drugiej połowie stycznia coś spalę?
Możliwe, że będę… lukrować? (Polukrowałyśmy pierniki wigilijne, które czekały w pudełku nieozdobione)
Możliwe, że będzie bezśnieżnie?
Możliwe.
Mam nadzieję, że Wasz 1 stycznia przeszedł do historii jako cudowny i właśnie taki będzie cały miesiąc.
Najnowsze komentarze