O tym, czy i kiedy nawet najzdrowsze produkty mogą nam zaszkodzić i odwrotnie

Jest takie stare powiedzenie, że pomaga wyłącznie to, w co skuteczność się wierzy. Dlatego nie od dziś wiadomo, że nie ma opcji, by wszystko wszystkim szkodziło lub wszystko wszystkich mogło cudownie uzdrowić. Nawet jeśli chodzi o jedzenie i picie, które — jak wiadomo nie od dziś — ma spory wpływ na zdrowie i choroby.

Nauka przychodzi z pomocą — każdy wśród badań znajdzie wyniki, które tylko dowiodą, że doskonale wie, dlaczego to, co je i pije … służy mu jak diabli. Być może wiesz już, że (oczywiście w świetle nowych badań) nawet wyklęta coca-cola – może być lepsza od niegazowanej wody (i to nie tylko w smaku).

Pamiętam jak jeszcze 7-6 lat temu każdy, niemal kto miał Hashimoto kompulsywnie odstawiał mleko i gluten. Dziś internet nie straszy, że: “lekarz ci tego nie powie, ale jeśli masz niedoczynność tarczycy, nie jedz glutenu ani laktozy”. Dziś internet łagodnym tonem mówi: zrób badania i jedz co, chcesz, jeśli nie masz celiakii i/lub nadwrażliwości/alergii na laktozę. Jeszcze wcześniej wielu z nas odstawiło margarynę, której zaufało jako zdrowej alternatywy dla masełka. Mam wrażenie, że współcześnie dużo szybciej i mocniej docierają do nas najnowsze wyniki badań, które… są jak objawienie lub lekceważymy je, bo wiemy już swoje i nic nas nie przekona, że coś jest zdrowe albo chore.

Poniżej kilka przykładów produktów spożywczych, które — w zależności od sytuacji — mogą bardzo pomagać lub bardzo szkodzić (w zależności od stanu zdrowia i/lub przekonań).

Gotowana marchewka: na indeksie warzyw zakazanych i wskazanych

Najwyższy indeks glikemiczny z możliwych — zakazana dla cukrzyków i insulinoopornych.

Ale.

Największa dawka karotenu, wspaniałego przeciwutleniacza — zalecana dla osób, które mają problemy z oczami i z tym że zestarzeją się ich komórki (skóry i mniej widocznych narządów wewnętrznych).

Osobiście należę do grupy osób problemów z oczami, a nie z poziomem cukru, więc gotowaną marchewkę wcinam bardzo chętnie.

Płatki owsiane: bardzo zdrowe albo wcale nie

Bomba kompleksu witamin z grupy B. Moc dla osób, które wierzą, że mózg odżywia się węglowodanami.

Dla zwolenników diety keto — fakt, że płatki owsiane są zdrowe to jedno z największych kłamstw wszech czasów. Im płatki owsiane szkodzą i kropka.

Arbuz: czy można jeść go na diecie?

Dużo wody, czyli najlepszy owoc na upały. Witaminy i likopen działają przeciwzapalnie, czyli antyrakowo i antystarzeniowo (w dużym skrócie rzecz ujmując).

Ale czy niska kaloryczność to powód, by zajadały się nim osoby, które się odchudzają. O, nie. Wysoki indeks glikemiczny sprawia, że to owoc niewskazany dla cukrzyków i osób na diecie odchudzającej (cukier poszybuje w górę, potem z hukiem spadnie i znów chce się jeść).

Białe pieczywo/ciemne pieczywo: jasna i ciemna strona mocy

Białe pieczywo to śmierć, ciemne pieczywo — w sumie też (stany zapalne i psucie efektów diety keto).

Ale powiedzcie to ludziom, którzy przez całe życie uważali chleb za coś, co zawsze musi być w domu i codziennie proszą Boga, by nigdy tego chleba powszedniego nie zabrakło.

Czarny chleb — ma moc witamin, ale dajcie pajdę razowca osobie po wycięciu pęcherzyka żółciowego albo takiej, która jest na diecie lekkostrawnej z innego ważnego powodu.

Czekolada: dobrodziejstwo i kłopot nie lada

Największy przyjaciel i największy wróg wielu osób.

Ta gorzka jest super, bo działa przeciwzapalnie, ma mnóstwo żelaza i magnezu, ale… niestety, ludzie ze skłonnościami  do zaparć rozsądnie unikają całego jej dobrodziejstwa. I znów — i przyjaciele, i wrogowie czekolady mają swoje niepodważalne racje.

Coca-cola: lepsza niż woda?

Zwykła coca-cola stawiana jest często jako wróg nr 1 dla zdrowia i urody. Bywa, że przychylniejszym okiem patrzymy na coca-colę zero… Bo ta słodzona robi nam w nas (mniej lub bardziej, zależy od szczęścia) przewlekłe stany zapalne (jak wszystko, co słodkie i/lub fast foodowe).

 Okazuje się, że zarówno zwykła coca cola jak i coca-cola zero to napoje, które nawadniają organizm lepiej niż woda. Tak wyszło (tym razem) szkockim naukowcom.

Ale.

Aspartam w coca-coli zero może źle robić na wątrobę.

A cukier w coca-coli zwykłej — wiadomo — tuczyć, podnosić poziom zasłodzenia organizmu, niszczyć żołądek i w ogóle.

Mleko, czyli co nawadnia najlepiej

Bardzo często słyszę/czytam, że mleko jest ok, ale tylko dla dzieci.

Poza tym — powoduje stany zapalne, od których umiera się niemal w trybie natychmiastowym. Tak samo jak twarożek i inne produkty mleczne, które WSZYSCY powinni zastąpić migdałowymi, kokosowymi lub innymi. Nawet jeśli oficjalnie tolerują laktozę.

Tymczasem (tym samym) szkockim naukowcom wyszło, że odtłuszczone mleko jest najlepiej nawadniającym napojem ever. Mleko odtłuszczone wyprzedziło:

– elektrolity (podawane przy biegunkach) (2. miejsce)

– mleko pełnotłuste (3. miejsce)

– sok pomarańczowy (4. miejsce)

– coca-colę (5. miejsce)

– coca-colę zero (6. miejsce)

– zimną herbatę (7. miejsce)

– gorącą herbatę (8. miejsce)

– napoje izotoniczne (dopiero 9. miejsce)

wodę niegazowaną (DOPIERO 10. MIEJSCE)

– wodę gazowaną (dopiero 11. miejsce)

– piwo jasne (12. miejsce)

– kawę (13. miejsce).

Uwaga. Jak większość osób nie jestem dietetykiem. Swoją wiedzę zawdzięczam 2-letniej współpracy z portalami publikującymi artykuły na temat zdrowego odżywiania. Napisałam kilkaset tekstów nt. szkodliwości i dobroczynnego wpływu jedzenia i picia. Tylko jedna z firm zapewniała mi ewentualne uwagi do tekstów od dyplomowanego dietetyka. Reszta była pisana pod SEO. Dlatego osobiście nigdy nie zapiszę się do żadnego zakonu zwolenników takiej czy innej diety, warzywa, owocu, chleba czy produktu mlecznego. Po prostu wierzę bardziej lekarzom niż treściom w internecie, ale to tylko moja metoda podejścia do sprawy, o której pisałam na początku.