Minusy tego, że nie chcą przedłużyć z tobą umowy są oczywiste. Zostajesz bez pracy. W dodatku zastanawiasz się, czy w ogóle myśleć o plusach. Niby płacili mniej niż pomocy kuchennej, ale może tobie się poprzewracało w pudie? Że chcesz więcej? Czy pracownicy fizyczni wkrótce będą zarabiać nawet od programistów?
Można dostać pomieszania z poplątaniem. Niby wreszcie dociera, że w sumie to może i szansa, bo może wreszcie na serio zaczniesz szukać roboty za więcej złotych. A jak nie znajdziesz? I może trzeba było starać się bardziej? Pisać tak, żeby udało się osiągnąć te 150 tys. klików miesięcznie… W końcu przy 8 artykułach dziennie szanse są większe, niż kiedy piszesz 4? Takie czasy: a ty się nie dostosowujesz… I jeszcze pewnie nie dość manifestujesz bogactw, które powinnaś umieć przyciągnąć. Bo w sumie to cieszyłaś się ze swojej roboty. Czy takie rozstanie to powód do utraty poczucia wartości czy zimny kubeł?


Ile zarabia pomoc kuchenna w Rumi? Więcej niż redaktor SEO w redakcji w Warszawie
Z tego, co widzę od 5500 brutto. Nie wiem, jakie dostaje cele – 150 tys.: wyjętych/włożonych ze zmywarki talerzy, obranych ziemniaków/marchewek? Czy dzięki jej pracy restauracja zarobi 5-6 tysięcy złotych, tak, żeby opłacało się ją w ogóle trzymać? Raczej nie… raczej polega się na menago, szefie kuchni. Z drugiej strony – jeśli ludzie mają coraz mniej kasy – to wiadomo, że raczej pójdą jeść niż czytać artykuły pełne reklam. Skaczących, nie dających się wyłączyć, gadających, często takich, które nie mają żadnego związku z potrzebami internauty. Czas, w którym internauta przebywa na takiej stronie nie ma szans być dłuższy niż kilka sekund. Przynajmniej ja nie potrafię (poddaję się po kilku próbach skupienia na literach).

Zwolnili 5 programistów, zatrudnili AI. Było tak drogo, że znów musieli przyjąć dwóch
Okej, wiemy już, że AI umie pisać teksty. O to, czy wyprze ludzi z rynku pracy zastanawiają się nie tylko autorzy/redaktorzy/dziennikarze. Poza tym, w czasach pandemonium narodziło się tylu influencerów, że dziś już wiele osób nie szuka wrażeń gdzie indziej niż na Fb czy Instagramie lub Tik Toku. Mówiło się, że AI nie będzie umiała pisać o emocjach. O, umie. Napisze 3 zdania zaczynające się od „BO” i serca internautów kruszeją… Tak samo mówiło się, że wyprze młodych programistów, że świetnie zastąpi juniorów. Okazuje się, że tak. Już wiadomo, że firmy eksperymentują – ostatnio rozwiązano umowy z 5 programistami, bo AI miała być tańsza. Okazało się, że jest drożej niż sądzono – aż trzeba było zatrudnić 3. Ale tak czy inaczej – dwóch zostało na lodzie… Tych dwóch programistów – nie wiem, ale pewnie poszło jednak pracować za mniej niż do tej pory (do firmy gdzie nie ma kasy na sensowne AI, a więc i na zarobki dla pracowników). Jakie oni mogą widzieć w tym plusy? Że mogą się teraz rozwijać? Iść do Lidla za połowę lub jedną trzecią tego, co zarabiali dotąd? Jednak mam lepiej. Mogę zarabiać tylko więcej…
Tematy do rozmowy z kimś bliskim lub samą sobą
- Jakie są plusy, tego, że już nie pracujesz tam, gdzie pracowałaś ostatnio?
- Czy ludzie zawsze źle oceniają swoje dawne miejsce pracy?
- Czy to najwyższy czas na przebranż z pracownika umysłowego na fizycznego, bo zaraz i w tych branżach zrobi się ciasno?
- Jakie mogą być plusy tego, że „umysłowi” przestaną być potrzebni – czy np. zaczniemy więcej się ruszać i wyjdzie nam to na zdrowie?
- Gdybyś miała zmienić pracę z umysłowej na fizyczną albo z fizycznej na umysłową – to jaki zawód ci się marzy?
Najnowsze komentarze