Przeglądam sobie Kuchnię polską z 1971 roku. Są tam przepisy na jadłospisy (rodzinne i dla samotnych, tańsze i droższe, na każdą porę roku). I aż się prosi, żeby pogadać o tych rodzinnych, tańszych i wiosennych. Jak to się ma do sytuacji finansowej i aprowizacyjnej naszych rodzinek i ich jadłospisów w PRL a teraz? Czy te propozycje są OK w XXI wieku?
Śniadanie, II śniadanie, obiad dwudaniowy i kolacja. Przepiszę menu na 3 dni, to już da nam pewien punkt wyjścia do rozmowy. Na temat jadłospisów sprzed ponad pół wieku. Z serca PRL.

Poniedziałek: mleko i rzodkiewki w roli głównej
Pierwsze śniadanie:
lane kluski na mleku,
chleb sitkowy,
masło ze szczypiorkiem
Drugie śniadanie:
kawa zbożowa mleczna,
bułka z pasztetem,
rzodkiewki
Obiad:
zupa jabłkowa z przecieru z grzankami,
potrawka cielęca,
ziemniaki,
marchew,
sałata głowiasta z rzodkiewkami i ogórkiem
Kolacja:
herbata z sokiem porzeczkowym,
sałatka z jarzyn w majonezie,
jajo mollet,
chleb Grahama.
Sporo mleka. Pamiętajmy, że oni wtedy pili mleko zupełnie inne niż my teraz. I taka kawa zbożowa z tym mlekiem – robiła im ponoć świetnie na dobre bakterie w brzuchach. Ostatnio tak mówiła Aga, zielarka, która uwielbia rozmawiać z seniorami. Seniorzy nie mówili o bakteriach, nie… Mówili, że po prostu bez kawy zbożowej z mlekiem nie wyobrażali sobie dnia.
A w naszym menu zobaczcie też ile warzyw wiosennych. Są wiosenne warzywka: rzodkiewki aż dwa razy, ogórek, sałata.
Jajka, paszter, cielęcina – jest więc białko. Nie ma ciast, ciastek, batonów…
Wtorek: śmietana, bryndza i zielenina
Mocno kolorowy dzień. Nie tylko zielenina, bo i papryka pasteryzowana, i czerwona kapusta,i pomidory. Chyba żeby bryndze, śmietany, serwatki, fasole i pierogi nie wyszły blado:D
Pierwsze śniadanie:
kawa zbożowa mleczna,
pieczywo mieszane
pasta z bryndzy ze śmietaną,
papryka pasteryzowana
Drugie śniadanie:
herbata,
chleb,
masło ze szczypiorkiem,
dorsz marynowany
rzodkiewki
Obiad:
zupa ziemniaczana ze śmietaną i zieloną pietruszką
pierogi z mięsem,
kapusta czerwona,
surówka z marchwi i selera na liściu sałaty
Kolacja:
napój z serwatki,
fasola z boczkiem, kiełbasą i pomidorami,
ziemniaki z wody
Środa: tapioka, bitki i rabarbar
Jej, tu chyba specjalnie na środę (na spadek energii w środku tygodnia) propozycje mocno brzmiące 🙂 Ale i łagodząca obyczaje: zupa wiosenna i jajo mollet.
Śniadanie:
tapioka na mleku z zieloną pietruszką,
chleb sitkowy,
powidła śliwkowe
Drugie śniadanie:
kawa zbożowa mleczna,
bułka
masło,
jajo mollet
papryka pasteryzowana
Obiad:
zupa wiosenna,
zrazy bite w sosie naturalnym
ziemniaki
surówka z cebuli
Kolacja:
napój z rabarbaru
pierogi leniwe z sera i ziemniaków
sałata głowiasta
Tematy do rozmowy z kimś bliskim (lub samą / samym) sobą
- Gdyby ktoś Ci podawał takie śniadania, obiady i kolacje w najbliższy poniedziałek, wtorek i środę – fajnie?
- Naszła Cię ochota na którąś z tych propozycji? Z powodu wspomnień np.? (mnie np. na herbatę z sokiem porzeczkowym – naszła)
Najnowsze komentarze