Te perfumy na wiosnę mają najpiękniejsze nazwy. Aż chce się poznać ich nuty

Latem będę chciała pogadać m.in. o „Polowaniu na świetliki” Bath & Body Works, a teraz – o perfumach na wiosnę. Których nazwy nie pozwalają o sobie zapomnieć. I sprawiają, że aż chce się je poznać bliżej.

Nazwa perfum to ważna sprawa. Musi być magnetyzująca i jednocześnie zapowiadać to, co znajduje się we flakoniku. To jak tytuł opowieści, kompozycji, piosenki. W pierwszy weekend wiosny, na Mazurach robiłyśmy swoje perfumy, myślałam o nazwie i to było takie trudne…

Dirty Violet vs April Violet

Jak wiosna to fiołki. Nieczyste (Dirty) od Heretic albo kwietniowe (April) od Yardley. Dzieli je wiele, ale obie nazwy kuszą – zwłaszcza, jeśli kocha się fiołki najbardziej na świecie. Dirty – dla koneserów (być może wyczujesz tu prócz fiołków koci mocz i ludzki pot, to takie fiołki, które zakwitły w pobliżu piwnicy kamienicy w podejrzanej okolicy), April – już w nowej wersji – zbiera dużo gorsze noty od April Violet nr 1 a nawet od tego Dirty. A przecież – fiołki i od Heretic, i od Yardley’a mają swoich wielibicieli (zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn).

Muguet du Bonheur vs Flora Salvaggia vs Flora Jasminora

1 maja we Francji jest Święto Konwalii. Wiadomo też, kiedy kwitną nasze rodzime konwalie majowe. W ogródkach i lasach. A na łąkach – dzikie kwiaty. Nazwy francuskie i włoskie w sobie Coś Niezwykłego. I nie potrafię wybrać piękniejszej – tak, jak nie potrafię wybrać, które kwiaty wolę – leśne czy łąkowe. Konwalię Szczęścia czy Dziką Florę. Choć – jeśli chodzi o perfumy chyba wolałabym Muguet du Bonheur od Caron niż Flora Salvaggia Aqya Allegoria od Guerlain (przede wszystkim dlatego, że linia Aqua Allegoria bardzo się popsuła i trudno o równie piękne kompozycje jak np. moja ukochana, choć nietrwała Flora Jasminora).

Rose of No Man´s Land (Róże ziemi niczyjej)

To perfumy marki Byredo. A te Róże Ziemi Niczyjej to pielęgniarki Czerwonego Krzyża, które podczas I wojny światowej opatrywały rany. Kompozycja powstała w hołdzie dla tych anonimowych Róż. Róże to rozkwitają latem, ale święto pielęgniarek jest wiosną, 12 maja. Maliny kwitną od maja – a ich kwiaty też mają tu swoją nutę. Jest więc wiosennie. Cena zaporowa, bo 100 ml tych perfum kosztuje ponad 1000 zł. Byredo już tak ma… To kilka półek wyżej niż YSL czy Lancome.

La Chasse aux Papillons (Polując na motyle)

Marka L’Artisan Parfumeur. Miałam kiedyś próbeczkę. Ależ to iskrzący zapach! Choć pachną tu kwitnące jaśminy, tuberozy i lipy (co kojarzy się z czerwcem-lipcem), w upalne lato białe kwiaty mogą okazać się zbyt przytłaczające. Na wiosnę – przepiękna historia. I na tym skończę swoje propozycje – by wrócić z kolejnymi latem, zaczynając od zupełnie innego polowania, bo na świetliki 🙂

Tematy do rozmowy z kimś bliskim lub sobą samą na temat nazw wiosennych perfum

  • Jaka jest najpiękniejsza nazwa perfum na wiosnę?
  • Gdybyś miała ułożyć tytuł do najpiękniejszej wiosennej kompozycji to w języku: polskim, francuskim, włoskim czy innym?
  • Jakie nuty miałyby najpiękniejsze wiosenne perfumy, które sama być skomponowała i jak być je zatytułowała?

Aproposki: