W świecie natury, kluczem do przetrwania jest równowaga. Zbyt duża ingerencja człowieka w ten świat, często kończy się jego degradacją. Czyż nie podobnie jest w naszych relacjach? Metafora ogrodu idealnie oddaje naturę bliskości – to przestrzeń, o którą trzeba dbać, ale której nie wolno „zalewać” nadmierną potrzebą kontroli czy nieustannym strumieniem własnych emocji. Rośliny i zwierzęta w tej kwestii potrafią być delikatniejsze.

Odległość nie jest miarą oddalenia. Parkan jednego z naszych ogrodów może zamykać w sobie więcej tajemnic niż mur chiński, a dusza dziewczęcia jest czasem lepiej osłonięta milczeniem niż oazy Sahary zwałami swoich piasków.
Antoine de Saint-Exupéry: Ziemia planeta ludzi
Dzień Ziemi dopiero 22 kwietnia, ale książka Ziemia, planeta ludzi to lektura, z którą nie trzeba czekać do tego święta. Tak, jak z tym, by – obserwując to, co dzieje się w ogrodach, sadach czy lasach – przełożyć naukę przyrody na to, jak żyć z ludźmi. Kiedy ktoś jest natrętny, to… szczerze, czuję się jakbym miała do czynienia z drapieżnikiem, który chce mi zrobić krzywdę. I nie, nie ułatwiam mu tego. I nie, nie jestem introwertykiem. Czy trzeba być introwertykiem, żeby być zajętym? Czy trzeba być wielozadaniowcem zawsze wtedy, kiedy innemu to pasuje?
Higiena milczenia
W dobie natychmiastowej komunikacji zapominamy, że milczenie nie jest brakiem kontaktu, lecz może być też jego głęboką formą. W zrównoważonym ekosystemie relacji, milczenie to czas na regenerację gleby, na to, by myśli mogły zapuścić korzenie.
Dając komuś przestrzeń, pozwalamy mu na zachowanie własnej tajemnicy. To właśnie te „parkanowe tajemnice” sprawiają, że drugi człowiek pozostaje dla nas fascynującym lądem do odkrycia, a nie tylko lustrem naszych własnych potrzeb.
To, że jest internet i telefony – nie znaczy, że wszyscy mamy błyskawicznie reagować na dzwonki, powiadomienia, wiadomości. Uważam, że to wręcz niezdrowe. Dlatego mam wyłączony dzwonek telefonu. W godzinach pracy – działają slack i teams, przed i po godzinach – messenger. Tak, wiem, że człowiek różni się od roślin tym, że się komunikuje. Mamy języki, umiejętność pisania i… myślenia o drugiej osobie (ale często jako o narzędziu, nie żywej istocie).
Sztuka odejmowania
Wydaje się, że doskonałość osiąga się nie wtedy, kiedy nie można już nic dodać, ale raczej wtedy, gdy nie można nic ująć.
Antoine de Saint-Exupéry: Ziemia planeta ludzi
W rozmowie często staramy się „dodać” jak najwięcej – argumentów, emocji, wyjaśnień. Natura uczy nas jednak, że najsilniejsze drzewa to te, które mają przestrzeń, by rosnąć w górę, a nie te, które są zduszone gąszczem podszytu. Natura nie przepada też za truciznami (nawet jeśli to wg nas nawozy i co prawda chemia, ale po to, żeby było lepiej i ładniej), betonem, placami budowy wg cudzych projektów.
Wiele roślin ma też swoich ulubionych sąsiadów oraz takich, których nie znosi. Sadzać się przy kimś na siłę, bez wiedzy na temat jego i swoich indywidualnych potrzeb – to skazywać siebie i kogoś na udrękę. W naturze – gdy rośliny rosną obok siebie – nie ma przypadków. W świecie ludzi na pewno częściej.
No i dążenie do doskonałości w świecie przyrody nie odbywa się w formie wyścigu. Żadna istota nie używa flirtów ani AI, żeby stać się kimś innym. Kimś coraz doskonalszym… Natura jest doskonała bez tego.
Zrównoważona bliskość (by dobra nie zabrakło dla przyszłych pokoleń)
Zasada zrównoważonego rozwoju mówi o tym, by korzystać z zasobów tak, by nie zabrakło ich dla przyszłych pokoleń. W relacji naszym zasobem jest uwaga i emocje. Jeśli „zalewamy” innych swoimi emocjami bez opamiętania, doprowadzamy do powodzi, która niszczy delikatne siewki zaufania.
Dawanie przestrzeni to akt wiary w to, że relacja przetrwa chwilową ciszę. To zrozumienie, że każdy z nas jest osobnym ekosystemem, który potrzebuje słońca, ale i cienia; bliskości, ale i odosobnienia.
W świecie, gdzie życie tak naturalnie łączy się z życiem, gdzie kwiaty nawet w powiewie wiatru łączą się z kwiatami, gdzie łabędź zna wszystkie łabędzie, tylko ludzie budują sobie samotność.
Antoine de Saint-Exupéry:Ziemia planeta ludzi
Może nie warto budować samotności przez brak zrozumienia dla cudzej przestrzeni? Prawdziwa łączność, taka jaką widzimy w naturze, opiera się na harmonii, a nie na zawłaszczeniu i postawieniu tam swoich krasnali, położeniu kostki brukowej, pryskaniu trucizną, czy nawozem. Koszenie, grabienie (ograbianie) – to też nie służy przyszłym pokoleniom (ani pszczół, ani jeży, ani ludzi).
Najnowsze komentarze