Wielki Tydzień dobiega radosnego końca. Zaczął się w Niedzielę Palmową, a skończy Wielkanocną. W tym tygodniu składaliśmy sobie życzenia mniej lub bardziej sztampowe, autentyczne, przemyślane. A gdybyś tak miał(a) wypowiedzieć (choćby w myślach) 7 życzeń na Te Siedem Dni? Jakby każde było jajkiem, z którego Coś miałoby się wykluć tej wiosny?
„Siedem życzeń wybierz sam
Nie pomoże Ci w tym nikt
Co jest dobre, a co złe
Rozważ w sercu”
— Banda i Wanda: Siedem życzeń

Zastanawiając się nad życzeniami dla siebie z okazji Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy naturalnie też – przypomniała mi się piosenka z filmu dla młodzieży „Siedem życzeń”. Zapewne wielu z nas też go pamięta. Tak, jak piosenkę.
To czego sobie życzysz?
Biorąc pod uwagę motto do tego wpisu – bo uważam, że to bardzo ważne myśląc o życzeniach – robi się trudniej, wiem. Bo można: zdrowia, szczęścia, pomyślności, ale co dalej? No, mokrego Dyngusa, smacznego jajka i? Wraz zostały dwa życzenia. To mniej niż do złotej rybki, ale jednak. Pewnie, że można powiedzieć: aj tam. Ale – uważam, że to może być ważne – można o tym porozmawiać ze sobą lub kimś bliskim.
Zdrowia
Życzę sobie zdrowia, to jasne. Dobrze, że jest takie ogólne określenie na to wszystko, co może dokuczać, bo 7 (albo i więcej) życzeń mogłabym bez problemu wyprztykać na 7 chorób – żeby znikły albo nigdy się nie pojawiły.
Szczęścia
W sensie farta? W sumie… Może to po prostu umiejętność dostrzegania tych małych, dobrych momentów, które zdarzają się nam każdego dnia, a które tak łatwo przeoczyć w pośpiechu. Wiosną codziennie coś się zmienia o ogrodzie, w drodze po pracy, do stajni, do szkoły.
Pomyślności
Czyli, żeby było po mojej myśli? Nie wiem, czy to takie zawsze dla mnie dobre, bo w wielu kwestiach wielu wie lepiej ode mnie. Może pomyślność to po prostu zgoda na to, co przynosi los, z ufnością, że to ma sens.
Mokrego Dyngusa
Nie życzę sobie. Lecimy (tradycyjnie) do sąsiadów w Lany Poniedziałek, ale… czy jak Dyngus nie będzie mokry, to wyklucza zdrowie, szczęście i pomyślność? W sumie co roku tradycji tego dnia staje się zadość, więc może jednak życzyć sobie, żeby ktoś poganiał z wodą.
Smacznego jajka
Tak jakby na wypadek, gdyby jajko miało okazać się niesmaczne. Bo stare? Nie dość ukwietnione majonezem i zieleninką? Jeśli jajko jest symbolem nie tylko doskonałego kształtu, skrywającego życie a również uczt wielkanocnych – to niech smaczne będą i babka, i schab, i co tam jeszcze najbardziej wielkanocnego na stole. Te dania są symboliczne, wszystkie, bo mają dawać siłę.
Wyrozumiałości dla siebie
To moje szóste życzenie. Żeby nie cisnąć za bardzo. Nie obarczać za to, co nie wyszło jak z Instagrama czy rozpiski przedświątecznej. Albo tego, co ktoś sobie wyobrażał, że spełnisz, żeby jemu było lepiej. Oj, uczę się tego wracając od Sonaty… Za radą, którą przeczytałam niedawno w sieci. Żeby zamiast się dołować po treningu wyliczyć 3 rzeczy, które zrobiłam dobrze. I czwartą, którą mogłabym poprawić następnym razem.
Spokojnych czy radosnych Świąt?
To podstępny miks, bo albo – albo. Radość to entuzjazm, głośny śmiech, raczej dlatego, że coś się wydarzyło, a nie nie wydarzyło. Spokój – to raczej takie zen, balans, bez specjalnych reakcji na niespodzianki (czy to miłe, czy niemiłe).
Tematy do rozmowy (z kimś bliskim lub samym sobą)
- Zyczysz sobie raczej wyciszenia, czy raczej ożywczego impulsu?
- Po czym poznajesz, że życzenia są z serca, a nie z automatu?
- Jakich 7 rzeczy NIE życzysz sobie w te Święta?
Najnowsze komentarze