Już nie bogowie i boginie a MOGowie. Czyli o moggingu

Czym się różnią bogowie od mogów? Właściwie to różni ich niewiele. Mogowie to ci, którzy są w czymś najlepsi. O ile w starożytności istniał bóg mórz i oceanów, tak teraz istnieje np. MOG jedzenia hot dogów albo MOG skoków narciarskich.

MOG to termin, którego nie znajdziemy w słownikach w twardych okładkach. Można spróbować w słownikach slangu. Te trzy literki złożone w całość największe znaczenie mają na TikToku (czyli takim współczesnym Panteonie, gdzie każdy może walczyć o status Moga).

MOG czyli co? I dlaczego to nie to samo co looksmaxxing

Lookmaxxing, czyli dążenie do tego, by wyglądać maksymalnie dobrze (oczywiście na Tik Toku lub Insta, bo w realu jest o to ciut trudniej). I tak, to może być metodą do stania się MOG, czyli „Alpha Male of the Group”, (samiec/samica Alfa w grupie innych). Ale do bycia the best of mogą też służyć inne metody, jak np. udział w igrzyskach zimowych i wygranie swojej konkurencji. Zresztą łyżwiarka figurowa Alysa Liu, złota medailistka z tegorocznych igrzysk – użyła tego właśnie określenia: MOG w kontekście swojej wygranej. Tu akurat estetyka ma znaczenie i łyżwiarka musiała postawić nie tylko na swój talent, ale i lookmaxxing podczas występu, ale o sam wygląd na pewno nie chodziło.

Niestety młodzi mężczyźni i kobiety często dążą do tego, że być ALFĄ pod względem wyglądu zewnętrznego… Póki dobrze się bawią – super. Ale jeśli od opinii i zasięgów na Tik Toku uzależniają swoją samoocenę, a akurat nie są MOGami, to gorzej.

Magia bycia MOGiem. A przecież bańka z dążeniem najlepszej wersji siebie miała już pęknąć

Z jednej strony musi być przyjemnie być takim MOGiem. Tak myślę, choć nigdy chyba nie byłam (a już na pewno nie na TikToku, gdzie wrzucam czasem rolki z Sonatką i jeśli już to ona na status MOGa zasługuje). Poza tym dążenie do doskonałości jest inspirujące, wyznacza cel, kierunek, etc. Ale.

Przecież ta bańka z dążeniem do najlepszej wersji miała już pęknąć jako tani frazes rynku usług coachingowych i psychoterapeutycznych. Psychologowie i terapeuci skłaniający się w stronę klinicznej wiedzy na temat chyba rzadko kibicowali tej „wersji” motywowania i inspirowania. Może dlatego, że nie zawsze jest tak, że Sky is the limit i nie wszyscy możemy osiągnąć cele nierealne. Może niektórzy tak, ale nie wszyscy.

A z tym MOGiem to jeszcze w grę wchodzi grupa, czyli ci, którzy są gorsi od MOGa. Są w tej grupie Betą, Gammą, Pi, Omegą i muszą z tym żyć. Że nie są ALFA. I może kiedyś będą, a może nie. Fajnie, że cała ta magia MOGowatości nie zawsze traktowana jest serio i bywa obiektem żartów. Czasem złośliwych, bo przecież nie każdemu podoba się to samo w wyglądzie drugiej osoby. Istnieją kanony piękna, które dla wielu wciąż są niedopuszczalne.

Źródło: B. Y. Lee: What Is 'Mogging’? psychologytoday.com