Jeśli to miłość musi być intensywnie? Czyli: tylko mnie zabierz na Wichrowe Wzgórze

Ekranizacja Wichrowych Wzgórz zaowocowała licznymi diagnozami (internet uwielbia diagnozy). Chodzi między innymi o kondycję psychiczną głównej bohaterki. Czy ona była normalnie zakochana czy nienormalna?

W telegraficznym skrócie: postawa Catherine wynika między innymi z jej trudnego dzieciństwa. Sytuacji nie ułatwia, że jej ukochany (Heatclif znaczy) też nie miał łatwo jako dziecko. Miłość Catherine jest pełna pasji i… nam się często wydaje, że tak powinno być. Że przecież miłość to rodzaj szaleństwa i jeśli tego szału brakuje, to słabo.

Scena z filmu Wichrowe Wzgórza (2026) Worner Bros Entertainment Inc.

Normalnie się zakochała?

Że w imię miłości trzeba cierpieć (inaczej się nie liczy)

Że miłość niemożliwa jest też bez tęsknoty (opętania tęsknotą).

Że miłość to bujanie pokładem i kropka (im mniej poczucia bezpieczeństwa tym więcej miłości – jakby to nie brzmiało).

I pewnie mniej więcej właśnie tak to sobie wyobrażałam jako nastolatka, która uwielbiała książkę Wichrowe Wzgórza. I wiele innych książek powstałych w XIX wieku i dawniej. Oraz teledyski z lat 80. i 90. – oh, tam miłość była też zawsze intensywna, jak sami diabli. Z tego, co wiem, takich dziewczyn jak ja było całkiem sporo. Kontestujących miłość prostą, łatwą i bez bujania pokładem. Łobuz kocha najbardziej i kropka. Nawet jeśli nic na to nie wskazuje, damn.

Biedni byli ci nasi chłopcy, bo musieli mierzyć się z tym, że żądamy od nich intensywności na miarę teledysku, który trwa cały czas. To znaczy oni od nas odchodzili wcale nie planując się z tym specjalnie mierzyć. Co z kolei było wodą na nasz młyn, bo mogłyśmy rzucić się w wir walki o ich miłość. I znosić z zaciśniętymi zębami, że liczyłyśmy się dla nich tyle, co brud za pazurem. Pół biedy, jak to wszystko kończyło się zanim pojawiły się dzieci, bo stawały się ofiarami fanek intensywnej miłości i bujania pokładem. Cóż, drastycznym ale prawdziwym przykłem niech będzie mama Kamilka z Częstochowy.

Obsesyjne wiadomości, bo miłość jest jak podróż?

Przykładem z innego podwórka i jest ładna, ale na maksa upierdliwa Claire A. W ciągu roku wysłała 159 tys. wiadomości tekstowych do jednego faceta. Po jednej randce. On po trzecież miał dość, ale ona dalej pisała, przychodziła do jego pracy, etc. Aż trafiła do więzienia za prześladowanie. W 2018 roku zgodziła się wziąć udział w konferencji prasowej z więzienia i powiedziała np. że:

Kiedy znajdujesz miłość, nie wszystko jest idealne. To była podróż i chcę przeprosić, nikt nie mógłby żałować bardziej

Nie jestem pewna, ale podróż to znów coś, co kojarzy się z czymś bardziej emejzing niż zwykłe, nudne życie. A porównanie jej do miłości jest takie… literackie.

Źródła:

K. Kova: A Sex Therapist’s Critique of Wuthering Heights, psychologytoday.com
Accused stalker speaks out from jail about sending 65,000 texts, cbsnews.com