Mikropsja i mikropsja to objawy zatrucia muchomorem. Tak sobie myślę, że nie tylko muchomorem. Ta trucizna musi być gdzieś jeszcze. W czymś, co regularnie jemy lub pijemy. Przecież inaczej wszycy widzielibyśmy siebie i świat w takich samych, uporządkowanych proporcjach, faktycznych odległościach i relacjach względem siebie.
…zastanawiała się, czy jeszcze kiedykolwiek cokolwiek będzie z powrotem jak należy.
L. Caroll: Alicja w Krainie Czarów
A przecież tak często nam się wydaje, że wszystko (prawie wszystko lub to, co ważne) jest takie małe i daleko (mikropsja). Albo przeciwnie – coś lub ktoś jest wielki i blisko (makropsja).

Alicja z Krainy Czarów i muchomory
Podobno, jeśli ktoś chce się przekonać, jak się czuje człowiek, który zjadł trującego grzyba i ma halucynacje polegające również na mikropsji i makropsji – wystarczy przeczytać Alicję w Krainie Czarów. I dodać do tego: łzotok i ślinotok (bo o tym w Alicji nie ma). Problemy z oddychaniem. Wilczy głód. Oraz spore ryzyko, że to już ostatnie chwile.
Dobrze, dobrze, że tego nie ma w Alicji – chociaż może wtedy byłaby bardziej dydaktyczna?
Z drugiej strony – osoby, które lubią tę książkę najczęściej wcale nie są z tych, co jedzą muchomory. A ci, co jedzą muchomory – raczej Alicji nie czytali wcale. Przynajmniej tak mi się wydaję, jak tak przypominam sobie różnych znajomych, może się mylę.
Mikropsja i makropsja nie tylko po muchomorach?
Zdarza się, że to, co ważne, robi się małe i/ lub dalekie.
Że sprawy fundamentalne odkładamy „na potem”, tak, że cichną, kurczą się, znikają z pola widzenia. To przecież chyba właśnie mikropsja.
A bywa też odwrotnie.
Jedna myśl, jedna relacja, jedno zdanie urasta do rozmiarów, które zasłaniają wszystko inne. Nie da się oddychać, bo coś jest zbyt blisko, zbyt intensywne, zbyt obecne. To pewnie makropsja.
Albo wydaje nam się, że mamy za duże stopy. Albo za małe mięśnie.
I to wcale nie dzieje się wtedy, kiedy muchomory czerwienią się w lasach… Ich by zresztą chyba wszystkich nie wystarczyło, żeby nam tak mącić w tych skalach.
Też czasem – jak Alicja – zastanawiam się – czy jeszcze kiedykolwiek cokolwiek będzie tak, jak należy.
Tematy do rozmowy (z kimś bliskim lub samą sobą)
- Co dziś wydaje ci się dziwnie ogromne (i bardziej przytłaczające) niż powinno?
- A co zdecydowanie za małe i odległe?
- I jeśli to nie przez muchomory, to dlaczego?
Najnowsze komentarze