O symbolicznych feriach. I czy wszystko, co symboliczne musi być śmiesznie niewystarczające?

Córka ma dwa tygodnie ferii, ja – dwa dni. Czy bym się zamieniła? O, nie. Choć to takie symboliczne ferie – jak przysłowiowa kwota czy gest – to czy to źle?

Symbol daje do myślenia
P. Ricoeur

Rankiem (umownym, bo o 11.) w pierwszy dzień swoich symbolicznych ferii zajrzałam na Fb i przeczytałam post na temat pomocy w poszukiwaniu żaby w tiulowej spódniczce. Breloczka, co się zgubił w drodze na pociąg. Że ktokolwiek widział…

„Symboliczne” czyli ważne czy nieważne?

Symboliczne to znaczy… ważne, z wielu powodów, znaczące dużo.

To dlaczego mówi się też: symboliczna kwota lub symboliczny gest – w znaczeniu: śmieszne, niewystarczające, tak naprawdę nieistotne?

Symboliczna żabka jest bardzo ważna. Symboliczne ferie – też. I to jak! Chociaż oczywiście innych może to bawić…

Tych, co mają pamiątki rodzinne w postaci sreber rodowych lub złotych diademów wysadzanych szmaragdami. Albo tych, co ferie spędzają na nartach gdzieś het albo jeszcze dalej – wygrzewają się w ciepłych krajach. Podczas, gdy mnie… narosło ciasta drożdżowego na racuchy i prawie pierwszy dzień swoich ferii smażyłam, smażyłam, smażyłam 😀

Jakby kaczka-racuch

Symboliczne, zimowe wakacje

A czy 2 tygodnie „dorosłych” dorosłych ferii też nie są symboliczne? Przecież nie ma, jak kiedyś – że nie trzeba płacić za kakao czy inny drink albo obiadek. Grunt, że w atmosferze innej niż zwykła, można przypomnieć sobie, jak fajnie jest nie pracować. Wstawać o której się chce i planować sobie dzień we względnej swobodzie (bo odpadają rutynowe obowiązki, które zabierają większą część dnia lub nocy).

Przy najbliższej okazji jakiegoś większego zlotu będę chciała poznać zdanie znajomych na ten temat. Czy zamieniliby się ze swoimi dziećmi? I chcieli mieć 2 tygodnie ferii, po których wrócą do szkoły? Czy już lepiej obejść się bez zimowego wypoczynku albo nie obchodzić się, ale po wszystkim do szkoły nie wracać?

Co symbolicznego (z wartością niematerialną) ze swojego życia zamieniliby na coś (co?) znaczącego bardzo dużo i dosłownie?

Mam nadzieję, że żabka się znajdzie. Prócz wartości sentymentalnej, to przecież te symbol bogactwa.