Tak samo, ale inaczej – książka, którą czytam na przełomie roku 2025/2026 niech mi będzie drogowskazem na cały przyszły rok i dalej. Tak bardzo się ucieszyłam, że autorka tak zrozumiale uświadomiła to, co daje mi moc od maleńkości – że opowieść o sobie i świecie można tworzyć na różne sposoby i że warto znać wiele słów oraz zdawać sobie sprawę z ich siły .
Jeśli mamy szczęście, umiemy wyostrzać wzrok na wszystko,
co w nas dobre, w ten sposób utrwalamy te cechy (…)
Jeśli mamy mniej szczęścia,kumulujemy wiedzę
o naszych ograniczeniach. Wtedy nie jest już tak miło.
J. Flis: To samo, ale inaczej

Dziś, w ostatni dzień roku zrobiłam sobie mini podsumowanie tego, co dobre. Celowo unikam słowa sukces – bo już mi od niego niedobrze. Jakoś tak dziwnie się porobiło, że albo coś jest sukcesem albo porażką, jakby w życiu nie było miejsca na… zwykłe życie. Ileż można odbijać się jak piłeczka od ściany z napisem: sukces do ściany z napisem: porażka? Albo od podłogi z napisem porażka, do sufitu z napisem sukces… My faktycznie lubimy historyjki o sukcesach i porażkach, bo wydają się ciekawe, ale… przecież to nie wszystko.
W każdym razie: wypisałam sobie te dobre sprawy i sytuacje. I choć korciło mnie, by przy każdej dopisać „ale” – udało mi się powstrzymać. W końcu chodziło o to, by wyostrzyć wzrok na to, co dobre, a nie to, co ogranicza.
Postanowień noworocznych – nie układam. Plany i marzenia na 2026 mam, pewnie, ale w ramki postanowień noworocznych ich nie wsadzę, bo mam wrażenie, że to najczęściej pusta fraza SEO, z której bańki uchodzi już powietrze. Wszyscy powoli mamy po uszy presji, którą sami się okładamy (a wcale nie są to dobroczynne okłady).
Przy okazji napiszę, że Tak samo, ale inaczej plasuje się w topce książek, które szczęśliwie wpadły mi w ręce w 2025 – razem ze stosikiem tomów Jeremiego Przybory (mistrz narracji). I powoli będę się stroić w warstwy ciuchów na sylwestra w stajni – lecimy tam żeby być o północy z ukochaną klaczą). Tak samo, jak zawsze i – jak zawsze – inaczej niż zawsze 😀
Jak dobrze, że nie musimy stać w korkach ani na zasypanych śniegiem torach.
Jak dobrze, że w stajni nie będzie błota, tylko zima.
Jak dobrze, że Sonata to nieudawana twardzielka i (prawdopodobnie) nie dostanie szału od fajerwerków dobiegających z miasteczka.
Jak dobrze, że o wielu sprawach w 2026 roku będzie można napisać: jak dobrze, że… Czego Ci życzę najserdeczniej.
Najnowsze komentarze