„Im jest się mniejszym, tym Boże Narodzenie jest większe” napisała Tove Jansson w „Córce rzeźbiarza”, a ja bym z tym podyskutowała. Ponieważ o ile często mamy piękne wspomnienia z dziecięcych Bożych Narodzeń, to wcale nie jest powiedziane, że kiedy człowiek jest dorosły to to, co wielkie w Bożym Narodzeniu ma przejść jako niezauważalne i nieważne.
Dziś, kiedy Dzieciak zaczął w moździerzu tłóc goździki – i tak się to wszystko rozdzwoniło jak dzwony i zapachniało jak zimowe ciasto – aż mnie zatkało. To było wieeelkie.

Mały człowiek – wielkie Boże Narodzenie?
Słodkie mandarynki, prezenty, lampki na choince – najczęściej Boże Narodzenie dawniej wspominamy miło. Milej niż te z ostatnich lat.
Może dlatego, że z czasem oduczamy się zachwycania i skupiamy się nad tym, co świąteczne, a pozbawione magii świąt. Że zamieszanie, pośpiech, odpowiedzialność – żeby się innym podobało, smakowało, radowało. Albo że komercja i że bez ducha to wszystko.
A mnie się wydaje, że to zależy, od tego, co wybieramy. I na czym się skupiamy. Jeśli wydaje nam się, że dorosły człowiek nie ma prawa cieszyć się świętami jak dziecko, tylko musi utyskiwać – to ok. A jeśli dorosły człowiek lubi się cieszyć po dziecięcemu ze świąt – to też ok.
Według ekspertów – pamiętamy wybiórczo. W sensie – dzieci z jednej rodziny, te same święta Bożego Narodzenia (i nie tylko) mogą pamiętać każde na swój sposób (do tego stopnia, że jak o nich opowiadają po latach, to jakby spędzali zupełnie inne Boże Narodzenia w różnych rodzinach i okolicznościach). Oczywiście nie zawsze tak jest…
Tematy do rozmowy o wielkości Bożego Narodzenia (z kimś lub samą sobą)
- Jaki zapach, dźwięk albo gest sprawia, że święta robią się dla Ciebie „wieelkie”?
- Czy Boże Narodzenie po dorosłemu to tylko lista zadań do wykonania?
- Co w „dorosłych” świętach najbardziej odbiera Ci radość – i czy można się na tym nie skupiać?
- A może dopiero teraz możesz mieć takie święta, jakie naprawdę są najbardziej wielkie, twoje i totalnie magiczne?
- A może to wielki dar i bogactwo, że kiedyś, kiedy byliśmy mali – Boże Narodzenie było takie wieeeelkie?
Aproposki:
- O tym, dlaczego tak często nienawidzimy Świąt
- Choinka plastikowa, świerk czy jodła? Które drzewko jest najbardziej pogańskie – oto jest pytanie…
- Mnóstwa błogości i żeby nikt nie parskał – życzenia na Gody (z kursikiem słówek staropolskich – cz. 3.)
Źródła:
T. Jansson: Córka rzeźbiarza, Warszawa 2016,
J. Flis: To samo, ale inaczej. Warszawa 2025
Najnowsze komentarze