O Nature Gift of the Day. Jak dostrzec prezent od natury, nawet gdy kończy się listopad

Psycholożka, lekarka i autorka artykułu w Psychology Today pisze o tym, że (tak ważna dla naszego dobrostanu) wdzięczność – wcale nie musi być abstrakcyjna ani „za wielkie rzeczy”.
Może być za jeden drobiazg, który zauważyliśmy danego dnia: przez okno, po drodze, w powietrzu.
Nawet – a może szczególnie – późną jesienią. Lub kiedy właśnie taka późnojesienna klisza przesłania nam wzrok, słuch, węch i dotyk.

Wdzięczność zaczyna się od jednego prostego słowa „dziękuję”,
ale żeby nadać jej moc, trzeba poczuć ją cały sercem. 🙌❤️
Agnieszka Maciąg

To w listopadzie całkiem sporo osób na świecie obchodzi Święto Dziękczynienia (w 2025 roku 27 listopada). Agnieszka Maciąg – której urodę podziwiałam od czasów jej udziału w teledyskach De Mono – zmarła właśnie dziś. Dlatego nie będzie właściwszej okazji do wrzucenia tego wpisu, który czeka w szkicowniku już jakiś czas…

Wdzięczność za Nature Gift of the Day. Zawsze jest co dostrzec?

Wiosną to nawet proste. Latem też. I wczesną jesienią. A jeśli jest koniec listopada? To jak dostrzegać i zachwycać się pięknem natury? Jak odrobić tę lekcję, o której znaczeniu przekonuje Patricia H. Hasbach w swoim artykule na temat Nature Gift of the Day – codziennego prezentu od przyrody.

Szczerze mówiąc, dziś nic mi nie przychodzi do głowy, co takim prezentem od natury mogłoby być. Wychodziłam tylko na taras. Wczoraj – tak – podobał mi się blask ulicy odbijającej światło latarni, to takie listopadowe. A dziś… może delikatność i subtelność, z jaką spadł dosłownie minimalny śnieg?

Tematy do rozmowy z kimś (lub samą sobą):

  • Jaki prezent dostałaś dziś od natury?
  • Czy to możliwe, że natura zawsze obdarowuje, tylko my przestajemy to dostrzegać i się tym cieszyć lub tym zachwycać?
  • Kiedy ostatnio zjawisko przyrodnicze zadziałało na twoje zmysły? Widok, zapach, odgłos, smak, coś pod palcami rąk lub pod stopami?

Jestem pewna, że pięknie by się rozmawiało z Agnieszką Maciąg na te tematy.