Społeczeństwo algorytmiczne: jak odzyskać kontrolę nad tym, co podsuwa nam internet? Psychologowie biją na alarm

Podobno algorytmy wiedzą o nas więcej niż my sami. To trochę śmieszne, a trochę straszne. Kiedy TikTok pokazuje mi nagle przepis na kompot ze śliwek… zastanawiam się, kto ma większy wpływ na to, co wpiszę na listę zakupów. Ja czy algorytm? Psychologowie twierdzą, że jeśli damy się wciągnąć w „społeczeństwo algorytmiczne”, to prędzej czy później dopadnie nas lęk i poczucie, że nic już od nas nie zależy.

Zajrzałam na Psychology Today, a tam taki kwiatek – artykuł na temat algorytmów. Nad którymi sądzimy, że panujemy, a tymczasem – tej kontroli możemy mieć tyle, co brudu za paznokciem.

Wpadamy w bańkę i… nie widzimy nic więcej, co wyświetla nam ekran. Nie wybieramy, bo ktoś (coś) wybiera za nas.

Coraz trudniej nam rozmawiać z innymi ludźmi, którzy patrzą na nas jak na kosmitów… Izolujemy się z telefonem, bo tylko on rozumie, a reszta to stado nieświadomych dzieci we mgle.

Ładując się w społeczeństwo algorytmiczne, możemy stracić nie tylko kasę na głupie zakupy (prezenty dla siebie i innych), ale poczucie kontroli i tego, że życie nie kończy się na przepisach kulinarnych, teoriach spiskowych lub rzewnych historyjkach pisanych przez boty.

Szybki rachunek sumienia: konie i sprawy końskie, cosy zdjęcia natury, malarstwo, literatura…Efekt: często odpływam w swojej bańce od ziemi, w której dzieją się różne ważne sprawy. I oczywiście, że nie jestem w stanie rozmawiać z nikim, kto przegina siedząc w bańce z polityką, spiskami lub tipami na wykorzystanie rolek po papierze toaletowym.

3 problemy, które fundują nam algorytmy

Według psychologów, podczas gdy wydaje nam się, że jesteśmy coraz bardziej dopieszczeni przez algorytm (w piękno, wiedzę, kupione rzeczy) – to… coraz częściej tylko tak się nam wydaje. Powody do zmartwień są 3:

  1. Filtrowanie
    Czyli pokazywanie tylko tego, co już znamy i klikamy. Kochasz kotki? To dostaniesz sto kotków. Tylko że wtedy świat wygląda jak wielka kocia wystawa, a inne rzeczy – nawet ważne – znikają nam z pola widzenia.
  2. Lęk
    Scrollujesz i bach – tragedia, katastrofa, wypadek. Algorytmy karmią nas tym, co wywołuje mocne emocje. Problem w tym, że nadmiar złych newsów działa jak turbo doładowanie dla lęku.
  3. Utrata sprawczości
    Zaczyna się niewinnie: „O, algorytm zna mnie lepiej niż ja sama!”. A potem – bum. To on decyduje, co oglądasz, a Ty masz wrażenie, że sam/a nie wybierasz już niczego. Masz tylko to, co podsunięte.

3 sposoby, żeby odzyskać kontrolę

Według ekspertów można, a nawet trzeba wyjść z tego błędnego koła. Jak? Podają 3 rozwiązania:

  1. Zakłócić algorytm
    Czyli robić coś, czego się po nas nie spodziewa. Kliknąć tutorial o szydełkowaniu albo filmik o kosmosie, nawet jeśli na co dzień oglądamy konie zimnokrwiste czy przepisy na rozgrzewające zupy. Niech się biedak pogubi!
  2. Być opiekunem algorytmu
    To nie my mamy być prowadzeni na smyczy – to my tresujemy. Klikamy świadomie, odrzucamy to, co niepotrzebne. Algorytm jest jak pies: można go nauczyć dobrych manier.
  3. Droga środka
    Nie wpaść w jedną skrajność. Trochę polityki, trochę żartów, trochę przyrody, trochę kultury. Tak jak w diecie – nie je się tylko chipsów albo tylko jarmużu.

Tematy do rozmowy z kimś (albo samą/samym sobą):

  • Znasz kogoś, kto się odkleił od rzeczywistości, zamieszał bowiem w bańce informacyjnej serwowanej mu przez algorytmy?
  • Co ostatnio najdziwniejszego podsunął Ci algorytm?
  • Czy masz poczucie, że to Ty wybierasz treści, czy ktoś wybiera za Ciebie?
  • Jakie są Twoje sposoby na „wychowywanie algorytmu”?

Źródło: P. Lane: Our Algorithmic Society and the Loss of Agency, psychologytoday.com