Te rzeczy relaksują, ale tylko inteligentne osoby. Osobom o przeciętnej i niskiej inteligencji nie mieści się to w głowie?

O relaksie napisano już wiele, bo – jak wiadomo – potrzebujemy go wszyscy. I ci, którzy coś z siebie dają i ci, którzy żądają od świata, coraz więcej nie dając z siebie nic. Jak wiadomo, każdy ma prawo… mieć swój własny sposób na relaks. Ale. Czy to możliwe, że sposób, w jaki się relaksujemy, świadczy o poziomie naszego intelektu?

Poniżej lista 11 rzeczy, które relaksują, ale… wyłącznie w przypadku osób o wysokiej inteligencji. A osobom o przeciętnej inteligencji nie mieści się to w głowie. Podaję na tacy za serwisem yourtango.pl, którym bardzo często inspiruje się między innymi magazyn „Zwierciadło”.

11 rzeczy, które drażnią ludzi o przeciętnym i niskim poziomie inteligencji. A są relaksujące dla osób inteligentnych

  • samotność – ludzie inteligentni potrafią ją doceniać jak coś, co ich wzbogaca. Nie zubaża, nie jest straconym czasem, a wręcz przeciwnie. Wiedzą, że życie społeczne jest ważne, ale… gdy są sami – nie raz i nie dwa odetchną z ulgą, że „Nareszcie. Nikogo nie ma w pobliżu”. Obawiam się, że chodzi też o brak towarzystwa on-line;
  • cisza (sprzyja skupieniu i temu, by odpocząć, od szumów, paplaniny i hałasu w ogóle);
  • muzyka klasyczna – bardziej inteligentne osoby przy niej odpoczywają, a te mniej inteligentne – męczą się (nawet jeśli próbują udawać, że ją lubią);
  • grube książki – na ich widok jedni się wzdrygają, inni nie widzą problemu, a wręcz przeciwnie – jeśli to dobra książka – to liczba stron nie ma żadnego znaczenia;
  • czasochłonne planszówki lub łamigłówki – jak wyżej – jeśli to fajna gra/zabawa, to może trwać i trwać;
  • brak chaosu i codzienna rutyna – porządek w domu albo opracowywanie rozkładu dnia/tygodnia, zaplanowane rzeczy do zrobienia
  • prowadzenie dziennika – refleksja, porządkowanie myśli, systematyczność w codziennych notatkach w zeszycie lub pliku tekstowym – nie wszystkim kojarzy się z relaksem;
  • uczenie się od innych – paradoksalnie to ci najmniej inteligentni nie wyobrażają sobie, by ktoś byłby w stanie przekazać im coś nowego, ciekawego i pomagającego w życiu;
  • nuda – w myśl zasady, że inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi;
  • długie rozmowy (debatowanie z innymi ludźmi na dany temat).

Tyle według autora artykuły w serwisie yourtango.com, który powołuje się na masę naukowych publikacji dotyczących każdego (!) z powyższych punktów.

Relaksować się jak inteligenci

Na szczęście aż 6 rzeczy z tej listy mnie relaksuje 😀

Nie mam cierpliwości do ludzi (nigdy nie musiałam się w tym specjalnie ćwiczyć z racji wolnego zawodu) ani do długich planszówek czy łamigłówek. W dodatku cierpię na galopującą mizofonię. Dziennik prowadzę od IV klasy podstawówki, więc raczej to kwestia przyzwyczajenia – podobnie jak z kalendarzem, bez którego zgubiłabym się w datach, godzinach i zobowiązaniach. Dlatego mam mieszane uczucia…

Łącznie z mieszaniną rozbawienia i zażenowania w związku z tym, że tekst w yourtango.com powstał raczej po to, byśmy koniecznie chcieli się dowiedzieć, czy relaksujemy się jak inteligenci. A potem uświadomiłam sobie, że… zrobiłam dokładnie to samo, pisząc ten wpis. Może więc wcale nie o relaks chodzi, tylko o ciekawość i porównywanie się z innymi?

Aproposki: