3 mocne zrzutki i 3 zupełnie inne historie

O tych trzech zbiórkach pieniędzy myślę ostatnio najwięcej. Chodzi o zbiórkę na leczenie Tymka, synka mojej koleżanki z podstawówki. Potem – o zbiórkę dla siedlczan w trudnej sytuacji zwanych „bohaterami”. I oczywiście – zbiórkę dla rodziny zmarłego tragicznie pilota.

W ostatnich latach często pisałam o zrzutkach. Moje szefowe zawsze były za tym, by udostępniać informacje na temat zbiórek pieniędzy na leczenie dzieci w naszych portalach. Jako że od miesiąca nie pracuję w żadnym portalu, chyba mi trochę brakuje pisania o zrzutkach… Stąd pomysł, by poruszyć ten temat na tematachdorozmowy.pl. Proste.

Miliony po stronie Tymka. Jeszcze „tylko” prawie 4…

Jejku, pamiętam czasy, kiedy Renia była z Tymkiem w ciąży… Nikt nie przypuszczał, że potem okaże się, że chłopiec choruje na taką rzadką chorobę. A Renia i Mariusz znajdą się w gronie rodziców, którzy – by ratować swoje dziecko – nie mogą polegać na polskiej służbie zdrowia. Muszą prosić o pieniądze innych ludzi. Im rzadsza choroba – tym bardziej trzeba wierzyć nie w system, a w ludzką dobroć.

Udało się zebrać 11 milionów. Żeby Tymek mógł polecieć na leczenie do Bostonu potrzeba 16 milionów…

Ten chłopiec ma 14 lat i wszystko rozumie. Jest bardzo inteligentny, świetnie gra w szachy i… z jednej strony wie, że ma po swojej stronie miliony osób. A z drugiej… wie, że to wszystko może się nie udać.

Renata też to wie. I wierzy, a jej wiara zawsze była dla mnie niesamowitym dowodem w sens wiary… Wystarczyło stać obok niej na mszy i usłyszeć, jak śpiewa. Ciarki.

Link do zbiórki pieniędzy na leczenie Tymka: KLIK

Zbiórka nr 2: 100 tysięcy na prawników dla mężczyzn, którzy pobili byłego ministra?

Też wiąże się z moim rodzinnym miastem. Pewnie słyszeliście, jak dwóch mężczyzn pobiło byłego ministra zdrowia. Otóż stało się to przed jednyą z najsłynniejszych restauracji w Siedlcach, mieście, gdzie miałam zaszczyt się urodzić, uczyć, studiować i pracować, zanim nie wyprowadziłam się bliżej stolicy.

To jest zbiórka polityczna, tak. Do której nie namawiam, bo… właśnie podczas pierwszych lat pracy dziennikarskiej (właśnie w Siedlcach) – bezpowrotnie poglądy polityczne straciłam. Serio. Obserwując znajomych dziennikarzy, dostrzegam pewną prawidłowość – że jak piszesz o polityce to albo się angażujesz na maksa i jesteś jak ze swojej ulubionej partii (bo łoży najwięcej na redakcję, w której pracujesz), albo – tak jak ja – nie jesteś się w stanie odpalić, rozmawiając na tematy polityczne, bo totalnie masz już na to wywalone.

Ale do rzeczy. Okazało się, że powstała zbiórka pieniędzy na prawników dla tych panów, co pobili byłego ministra zdrowia. Linka dawać nie będę z powodów, o których pisałam wyżej. Z ciekawością będę jednak obserwować rozwój dalszych wypadków.

Póki co walczą we mnie trzy wilki:

  • Przemoc jest dla słabych – mówi jeden
  • Poprawność polityczna zabrania mężczyznom dawać sobie po mordzie, a każe im chodzić w rurkach, przecież wychowałaś się w czasach, kiedy było inaczej – mówi drugi
  • Przecież to polityka, w którą nie wierzysz, totalnie zostaw to tym, których to jara – mówi trzeci.

Zbiórka dla żony i dzieci pilota

Och, wczoraj wieczorem patrzyłam, jak ta kwota rosła. Rosła, rosła w oczach… Tylu ludzi poruszyła historia rodziny pilota, który zginął tragicznie 28 sierpnia. Miał żonę i dwóch synów, bliźniaków w wieku 4 lat.

Przyznaję, kiedyś tego nie rozumiałam: co ludziom po pieniądzach, gdy tracą dziecko lub ukochaną osobę? Teraz rozumiem, że to dużo: móc nie martwić się o kasę, kiedy przyjdą pieniądze z ZUSu za pogrzeb, etc. Dlatego dobrze, że ktoś założył tę zbiórkę szybko, póki jeszcze tak mocno żyje w nas współczucie dla rodziny śp. majora Macieja Krakowiana.

Tematy do rozmowy (z kimś lub samą sobą)

  • Której ze zbiórek kibicujesz teraz najmocniej (niekoniecznie ze wpisu wyżej)?
  • Wierzysz, że dobro wraca?
  • Czy nie sądzisz, że liczba zrzutek i moc, jaką niosą, najlepiej mówi o tym, że w najtrudniejszych sytuacjach możemy liczyć tylko na siebie nawzajem, a nie na państwo (polityków)?

Aproposki: