Idealne leczo nie istnieje? (czyli o tym, że na ulubioną potrawę mogą działać zupełnie inne kulinarne sztuczki)

Idealne leczo nie istnieje – powiedzą ci, którzy jedli same niedobre. Albo po prostu nie lubią tej potrawy (lub tylko papryki, pomidorów czy cukinii). Ale sporo osób wie, jak przygotować leczo, które smakuje jak… pyszne lato. Ponieważ mają na to swoje sposoby.

Od razu powiem: każde leczo zjem. Jestem samozwańczym leczożercą i nigdy nie odmówię. Wręcz przeciwnie – wiedząc, że nie zastanę w leczo składników, którym mówię nie (ocet, krew, podroby, żołądki, sok z marchwi) – rzucam się na każdą proponowaną porcję. I jeszcze nigdy nie pożałowałam.

Wariacje na temat leczo

Moja mama przygotowywała leczo, w którym królowałe kolorowe papryki. I nie cukinia, a… kabaczek. Nawet się tak na leczo w domu mówiło: „Mam ochotę na kabaczka”. Kolorowo, często bez mięsiwa i do bułki.

Teściowa robi leczo bardzo ostre. Jest dużo piersi kurczaka. Kolor – zupełnie nie wielobarwny, tylko burawy. Ale w smaku dobre, pewnie. Serwuje bez pieczywa ani węglowodanów w żadnej formie.

Stryjek męża robi takie podobne jak moja mama, tylko z paróweczkami. Bardzo dobre. Też ze świeżą bagietą.

Uwielbiam świeże bagiety lub wrocławskie buły, ale… najczęściej do leczo gotuję ziemniaki. A potem po nich garścią koperku. Rok temu w Górach Świętokrzyskich spróbowałam z odsmażanymi, kładzionymi kluseczkami i też mniam.

Triki na moje idealne leczo

Bardzo lubię przepisy z bloga Ania Gotuje. Ponieważ rozpisuje wszystko bardzo dokładnie. Wymienia zamienniki oraz składniki, które można pominąć, często wyjaśniając dlaczego. Ktoś, kto to pisze, doskonale wie, że każdy z nas może mieć inny smak. I idealne leczo to dla każdego z nas zupełnie inne leczo… Zdradzę, że metodą prób błędów, odkryłam, że lubię najbardziej, kiedy:

  • pokrojona pierś kurczaka jest podsmażona do „rumianości”,
  • tak samo z cukinią – ma być przypieczona, nie gotowana
  • pieczarki – też nie mogą smakować, jak gotowane – i też je podsmażam na sporej mocy palnika
  • na 500 g mięsa i 2 małe cukinie (dużych nie kupuję, bo mogą być gorzkie), 5 dużych pieczarek, jedną cebulę (zeszkloną, nie przysmażoną) i 1 czerwoną paprykę (już nie musi być przysmażona) – daję 2 puszki pomidorów przetartych przez sitko.
  • czosnku nie smażę, bo zawsze mi zgorzknieje – jeśli dodaję, to już po tym, jak dodam pomidory,
  • łyżeczka soli, pół łyżeczki cukru, pieprz i garść zioł prowansalskich (albo tymianku – bo te właśnie ziółka najbardziej według mnie lubią się z cukinią).

Przyznam się też, że im więcej mam lat, tym bardziej wiem, że diabeł tkwi w szczegółach. I mały szczegół może robić kolosalną różnicę. Nie tylko podczas przygotowywania leczo.

Tematy do rozmowy (z kimś lub samą sobą)

  • Idealne leczo to takie, w którym…
  • Masz swoje triki na leczo idealne (takie, które lubisz najbardziej)?
  • Najlepiej w sierpniu i wrześniu smakuje: leczo, knedle ze śliwkami czy zupełnie inna potrawa?

Aproposki: