Jak rozróżnić posty AI od postów prawdziwych ludzi? Łatwo już było

Historia salowej, dumnej z syna, który właśnie został lekarzem. I zdjęcie zapłakanej kobiety z tymże synem na tle „Kólegium…”. Albo to: „Nikt cię nie przygotowuje na ciszę, którą zostawiają dzieci, gdy dorastają…” I to: „Algorytmy promują treści, które generują silne reakcje emocjonalne, więc takie historie szybko się rozchodzą” – tylko ostatnie zdanie napisał prawdziwy człowiek.

Rozróżniacie prawdziwe historie o fejków generowanych przez boty? Clickbaitowy storytelling robi takie zasięgi, że wszystko wskazuje na to, że nie rozróżniamy… Gratulujemy, dzielimy się własnymi historiami, trzymamy kciuki. Z jednej strony świadczy to o naszej wrażliwości na drugiego, prostego człowieka, ale z drugiej…

Jeszcze 2 lata temu uspokajano nas, redaktorów (dziennikarzy, blogerów, influencerów też), że easy, że AI nie umie w emocje, dlatego nigdy nie zastąpi człowieka. Nooo i to akurat się nie sprawdziło. Bo takich rzewnych historii o synach, rozwódkach i samotności, miłości, bólu – chyba nikt nie stuka teraz tyle, co boty.

To akurat prawdziwa ja i prawdziwa Sonata, czyli… totalne badziewie przy sztucznych kotkach i pieskach śpiewających kolędy lub siedzących na kibelku 😀

🔍 Jak rozpoznać post generowany przez AI?

Zapytałam AI, po czym poznać, że post został wygenerowany przez AI. Wymienił 6 oznak, które świadczą o tym, że na klikach zarabia ktoś, kto wykorzystuje boty:

  1. Zbyt poprawny język albo gramatyczne zgrzyty
    AI często tworzy teksty, które są gramatycznie perfekcyjne, bez literówek, potknięć językowych czy mowy potocznej. Prawdziwi ludzie robią błędy, skróty, emotki, używają slangu itp. Z drugiej strony AI czasem tak dba o rytm, że układa zdania bez ładu i składu.
  2. Brak emocji lub przesadna emocjonalność
    Posty AI mogą brzmieć „sucho”, bez osobistego tonu, albo odwrotnie — mogą być przesadnie entuzjastyczne lub dramatyczne, jakby próbowały na siłę wzbudzić emocje.
  3. Powtarzalność schematów
    Jeśli kilka postów wygląda bardzo podobnie w stylu, strukturze lub słownictwie — np. zaczynają się zawsze od „Czy wiedziałeś, że…” albo „W dzisiejszym poście…” — to może być znak, że generuje je AI.
  4. Zbyt ogólne informacje
    AI często unika konkretnych doświadczeń, dat, miejsc czy osobistych odniesień. Zamiast tego tworzy treści uniwersalne i bezpieczne.
  5. Brak interakcji i reakcji
    Jeśli autor postuje regularnie, ale nie wchodzi w dyskusję, nie odpowiada na komentarze, nie dodaje osobistych zdjęć lub relacji — to może być bot lub ktoś korzystający z AI.
  6. Podejrzana częstotliwość publikacji
    Kilka postów dziennie, 7 dni w tygodniu? Prawdopodobnie ktoś wspiera się narzędziami AI.

Akurat to 6. to niekoniecznie, bo sprawny redaktor w korpo tłucze ręcznie 5-6 tekstów w osiem godzin (i jeszcze publikuje w systemie redakcyjnym lub w mediach społecznościowych – z zajawką i CTA (czyli call to action).

„Nauczę Cię, jak zarabiać miliony dzięki AI”:

Średnio co 3 post to reklama. Pośród nich bardzo często te od szkoleniowców, którzy obiecują kokosy. Pod warunkiem, że nauczysz się od nich generować posty AI. Cóż. Kuszące… I wiele wskazuje na to, że naprawdę można zrobić zasięgi, bo ludzie… naprawdę wierzą w te salowe, samotne rozwódki, cierpiące wdowy, etc… A ci, którzy produkują tego typu wpisy – zacierają ręce.

Zgadzam się z Piorem C. (Pokolenie Ikea). Że rozpoznanie postów botów od ludzkich będzie coraz trudniejsze. Że z czasem będą w stanie wkręcić nas we wszystko, co zechcą. I w ten sposób osiągać swój cel. Ale… Czy to ludzie, czy boty gotują ludziom ten los? Niby boty, ale przecież ludzie przy pomocy botów. Dlatego chyba nie wolno zwalać wszystkiego na sztuczną inteligencję.

Tematy do rozmowy (z kimś lub samą sobą)

  • Po czym rozróżniasz, które treści są generowane przez AI, a które tworzone od A do Z przez żywego człowieka?
  • Myślisz, że AI opanuje bez reszty social media, czy właściciele w swojej surowej polityce postanowią nie promować sztucznie generowanych treści?
  • Jakie zawody są zawodami przyszłości w dobie botów? Prognozy bywają bardzo nietrafne, ale jak sądzisz – na ile możliwe jest, że cyfrowi twórcy i aktorzy występujący w reklamach czy filmach będą musieli się przebranżowić?

Aproposki: