Babcia w bujanym fotelu z robótką, chart na skórze niedźwiedziej, listy do narcyza wrzucane w ogień. Kominek od zawsze był czymś więcej niż źródłem ciepła. A teraz – czy naprawdę go tracimy?
Jeszcze sierpień, a już słychać trzaski ognia. Niektórzy śmieją się, że to „kontestatorzy”. Inni od razu pytają: „Ale to jeszcze wolno?” Bo temat zakazu palenia drewnem znowu rozgrzewa dyskusje – i to nie tylko wśród tych, którzy mają domy z kominkiem, ale też wśród tych, którzy mają sąsiadów z kominkiem.
No to – jak to właściwie jest?

🔥 Kominek a przepisy. Co się zmienia?
Nie chodzi o zakaz wszystkich kominków. Chodzi o urządzenia, które nie spełniają norm tzw. Ekoprojektu (Ecodesign) – czyli starsze, bezklasowe, dymiące piecyki, wkłady i kominki.
To nie rząd centralny, a sejmiki wojewódzkie ustalają harmonogramy zmian w ramach uchwał antysmogowych. Terminy są różne – np.:
- Mazowsze i Łódzkie: od 1.01.2025 – zakaz pieców bezklasowych, a od 2028 – również innych niespełniających norm,
- Wielkopolskie: od 2026,
- Lubuskie: od 2027,
- Dolnośląskie: od 2028.
Nowoczesne kominki z certyfikatem Ecodesign – czyli zamkniętą komorą, systemem dopalania spalin, katalizatorem i sprawnością min. 65% – będą nadal legalne. Tak samo jak te, które są jedynym źródłem ciepła w domu.
🌫️ Zakaz palenia w kominku w dni smogowe – o co chodzi?
W wielu województwach obowiązują też tzw. dni smogowe. To wtedy, gdy stężenie pyłów PM10 lub PM2.5 przekracza normy. W takie dni nawet legalny kominek może podlegać tymczasowemu zakazowi palenia.
Chyba że:
- jest jedynym źródłem ciepła w domu,
- a Ty nie masz alternatywy, bo np. centralne ogrzewanie padło.
🧯 Co realnie grozi za „nielegalny” ogień?
Tu wchodzimy na grunt polskiej rzeczywistości:
Jeśli ogień płonął będzie w kominku bez certyfikatu, w dni smogowe i wbrew lokalnym przepisom, to – zgodnie z tradycją – nawet jeśli sąsiad zadzwoni na straż miejską… będą mogli Ci naskoczyć.
Serio: w wielu gminach straż miejska pracuje do 18:00. Wieczorem nie ma po co dzwonić. Można zadzwonić rano, ale wtedy:
- patrol może już nic nie zastać,
- a w najgorszym razie – będzie notatka, pouczenie, a sąsiad… wieczorem znów rozpali czym dusza zapragnie.
To nie żart – tak właśnie relacjonują to mieszkańcy na miejskich grupach w social mediach.
🔁 Tradycja kontra zmiany
Kominek to dla wielu nie tylko ciepło, ale też symbol – wieczorów, wspomnień, rozmów.
Ale powiedzmy sobie szczerze: nie wszystkie te urządzenia grzały dobrze. Niektóre dymiły tak, że w zimie okna trzeba było myć co trzy dni, a spacer przypominał marsz przez jedną wielką zasadzkę z sadzy.
Zmiany? Tak. Tylko na lepsze a nie na… wojnę polską-polską, bo to już nudne.
🧵 Tematy do rozmowy (z kimś albo z samą sobą)
- Czy w Twoim domu pali(ło) się kiedyś w kominku, piecu albo kozie?
- Co dziś symbolizuje dla Ciebie ogień? Bezpieczeństwo? Nostalgia?
- Czy w Twoich social mediach lub na Twojej ulicy już zaczął się sezon na palenie w kominkach?
Najnowsze komentarze