„Przytul dziewczynkę, którą byłaś”: 3 powody, dla których warto przeczytać tę książkę

„Przytul dziewczynkę, którą byłaś” to tytuł, który zapowiada tak wiele czułości i uwagi dla siebie, że… Zamówiłam, przeczytałam i podkreśliłam 3 (słownie: trzy) cytaty, które „robią” robotę w tej książce.

W książce Marty Segrelles zdecydowanie za dużo przekonywania, że masz traumę. Zbyt często czułam się, jakbym czytała książkę terapeutki do bólu lojalną z bezrobotnymi koleżankami i kolegami po fachu… Bardzo prawdopodobne, że po jej przeczytaniu możesz uznać, że musisz w terapię, bo inaczej dalej nie pociągniesz. I żeby nie było, że uważam, że to jakieś złe. Po prostu teraz jest taki trend.

Trauma i trauma

Trauma znaczy rana. I oczywiście, że w dzieciństwie bardzo łatwo o rany. Ba, najłatwiej. Bo człowiek mały, bezbronny, ufny… Tyle jeszcze nie wie.

Kiedyś mówiło się: „wszyscy mieliśmy pod górkę do szkoły”. Znaczy: nie było łatwo nikomu. Ale gdzieś tam wiedzieliśmy np. że Danielowi, którego ojciec zabił mamę (odrąbując głowę siekierą) – ma trudniej. Przeżycia tego chłopca – tak, nazwałabym traumą. Raną na przestrzał.

Nasze rany to przy tymczasem bardzo groźne zadrapania, złamania, zwichnięcia, rozcięcia – ale nie aż tak, żeby ich na siłę po 20 czy 30 latach szukać, skoro nie ma po nich śladu. Chyba że bardzo chcemy je ojojać, to wtedy – pewnie – pani Marta nam podpowie, gdzie ich szukać. I być może to okaże się ważne, bo pozwoli iść dalej bardziej zaopiekowanym. Przez siebie – dorosłą (która w przeciwieństwie do dziecka, którym była, nie jest już bezbronna, ani bezradna, a jeśli tak się czuje… no to tak, ta terapia z dorosłą osobą będzie najlepsza). Żeby o siebie zadbać naprawdę, a nie cierpieć z „Mój ból jest większy niż twój” na ustach i w oczach.

Dobra książka dla matek

To książka nie tylko dla córek, ale i dla mam. Uświadomienie sobie ran, które ktoś zadał nam w dzieciństwie – pomaga nie robić tego własnym dzieciom. Ale czy to daje gwarancję, że nasze córki nie wylądują na terapii? Z traumą? Nie. Niestety nie. Takiej gwarancji nikt nam nie da i Marta Segrelles była kolejną osobą, która mi to uświadomiła…

Kiedy my (dzieci) odkrywamy i się uczymy, oni (dorośli) powinni prezentować zrelaksowaną postawę. Mamy wiedzieć, że opiekunowie cieszą się tym, kim jesteśmy, a nie tylko tym, że dobrze coś wykonaliśmy.

Po czym poznać dorosłość?

Uwielbiam ten cytat:

Nie ma nic dziwnego w tym, że doświadczamy kilku emocji jednocześnie, niekiedy przeciwstawnych. Jest tak, że im większa złożoność emocjonalna, tym większa dojrzałość – inaczej być nie może. Jeśli potrafisz doświadczać sprzecznych uczuć – np. radości i poczucia winy, ulgi i smutku – to znaczy, że umiesz sobie radzić z emocjonalną złożonością życia. Dla odmiany – osoby niedojrzałe emocjonalnie widzą wszystko jako „czarne” albo „białe”

Są w nas „ja”, których nie chcemy

Leniwa (odkłada lub unika), natrętna (rozmyśla przez X dni o jakiejś wiadomości lub tym, co może się wydarzyć), wymagająca (dążąca do doskonałości) – to wg Marty Segrelles części niemal każdej z nas.

Kiedy identyfikujemy własne części wewnętrzne, które wcale nam się nie podobają (część zamartwiająca się, część apatyczna, część skłonna do unikania) chcemy wrócić do właściwej siebie. Jednak ta część, którą dostrzegamy, również jest „nasza”, mimo że nam się nie podoba.

Lepsza wersja ciebie

Ha, w dążeniu do lepszej (najlepszej?) wersji siebie wcale nie chodzi o to, by zrobić sobie rozkład dnia i punkty do odhaczenia i piłować się: określoną liczbą kalorii, kroków, godzin na siłce, przeczytanych stron, zaciskania zębów. Marta Segrelles – uważam – ujęła to bardzo fajnie:

Nie mam zamiaru cię zniechęcać, pracuj nad sobą, pamiętaj jednak, że lepsza wersja ciebie każdego dnia będzie inna. To normalne, to w porządku.

I ten cytat to w sumie już 4. powód, dla którego mam pewność, że warto było tę książkę przeczytać.

Tematy do rozmowy (z kimś lub samą sobą)

  • Trauma – rana, którą ma każdy czy jednak tylko ci, którzy doświadczyli wyjątkowej przemocy?
  • Który cytat, który zakreśliłam w „Przytul” najbardziej Ci się nie podoba?
  • Jeśli czytałaś „Przytul” – co uważasz za najważniejsze w tej książce?

Aproposki:

Źródło: M. Segrelles: Przytul dziewczynkę, którą byłaś. Wylecz rany z przeszłości i zaopiekuj się sobą. Warszawa 2025