Skarb, który błyszczy i brzęczy w kroplach wody i śmiechu

Mamy w ogródku garniec pełen złota. Jak w bajce o skarbie, którego na końcu tęczy pilnuje skrzat. Z tym że u nas skrzata chyba nie ma — bo w skarbie nie ma monet. Jeszcze bardziej niż one błyszczą za to krople wody i perli się śmiech mojego Dzieciaka.

Mówią, że na końcu tęczy czeka taki skarb. A my sobie tęczę wyczarowujemy w największe upały i na zawołanie — przekręcając „kluczyk” przy kurtynie wodnej albo strzykając strumieniem wody z gąbkowej strzykawy.

Kurtynę sprawiliśmy sobie trzy lata temu. Najpierw bawiłyśmy się przy niej z Sześcioletnią, potem Siedmioletnią, a teraz… Ośmioletnią. Z każdym kolejnym latem zabawa jest lepsza.

Zasady? Nie ma zasad. W zabawie ich nie potrzeba (w grach owszem, ale to co innego). Wygląda to mniej więcej tak: Młoda się chowa, ja ją dostrzegam, wołam „Aaa-ha!” i biegnę w jej kierunku ze strzykawą. Kiedy na Dzieciaku nie zostanie już sucha nitka — targam ją pod kurtynę.

Tam — za sprawą kropelek wody i promieni słońca — pojawia się mały łuk tęczowy, jak malowany. I zaczynam wierzyć w to, że skarb na końcu tęczy to naprawdę spełnienie marzeń, tak jak w irlandzkich legendach.

Freezing & Brizing

Kiedy targam Dzieciaka przez ogród do kurtyny, jest śliska jak w chwili, kiedy 1 kwietnia 2017 roku wyjęli mi ją na brzuch. Piskorz normalnie. Piskorek. I tego lata nie chcę myśleć, że przyjdzie takie, w którym Dzieciak już nie będzie chciał siłować się pod kurtyną czy chować przed matką z gąbkową strzykawą.

Póki co sytuacja jest rozwojowa — zamówiłyśmy sześć nowych strzykawek (bo ta stara jest już tak podziobana przez sroki, że aż wstyd). Na wypadek, gdyby wpadły koleżanki i też chciały poszaleć. A grono najbliższych liczy właśnie diabelską szóstkę dziewczynek.

I wiecie co? Te zabawy to nie tylko śmiech i mokre ubrania. Jest w nich też sporo… nauki. Naprawdę. Kiedy tak targam Młodą pod kurtynę przypomina mi się książka Siłowanki.

Behawioryści badający zachowania zwierząt zaobserwowali, że im bardziej inteligentny jest dany gatunek, tym częściej jego młode angażują się w zabawy fizyczne. Siłowanki powodują wydzielanie substancji chemicznej zwanej neurotroficznym czynnikiem pochodzenia mózgowego (BDNF) […] BDNF jest jak nawóz dla naszego mózgu. Pomaga budować wzrost neuronów w obrębie kory i hipokampu, które mają kluczowe znaczenie dla wysokopoziomowych procesów uczenia się, pamięci oraz funkcji zaawansowanych, takich jak język czy logika. – dr L. J. Cohen, A. T. DeBenet: Siłowanki. Zabawy bez prądu. Warszawa 2023

A więc — siłujmy się, chlapmy wodą i śmiejmy, póki możemy. Bo garniec złota w ogrodzie może i nie jest na zawsze, ale póki jest, warto go napełniać po brzegi.

Tematy do rozmowy (z kimś lub samą sobą):

  • Jak wyglądałoby Twoje lato, gdybyś mógł „wyczarować” własny garniec złota?
  • Pamiętasz swoje ulubione zabawy w dzieciństwie w upalne dni?
  • Czy macie rytuały, które powtarzacie co roku i które nadają wakacjom smak?
  • Kiedy ostatnio bawiłeś się tak, jakby jutra miało nie być?
  • Siłowanki – jesteś za czy przeciw?